Sony nie musi już agresywnie sprzedawać PS5. Hiroki Totoki mówi, że firma skupia się na regularnych przychodach od obecnej bazy użytkowników.
W naszym kraju konsola PlayStation 5 zadebiutowała dokładnie 19 listopada 2020 roku. Oznacza to, że już niedługo minie sześć lat od premiery sprzętu. Hiroki Totoki, prezes i CEO Sony Group, przyznał w rozmowie z The Wall Street Journal, że na obecnym etapie cyklu życia konsoli firma nie musi już sprzedawać jej tak agresywnie jak wcześniej.
Sony skupia się na obecnej bazie użytkowników
Totoki zwrócił uwagę, że PS5 znajduje się w drugiej połowie swojego cyklu życia. W rozmowie dotyczącej między innymi sytuacji na rynku pamięci określił ten moment jako korzystny dla Sony. Firma nie musi bowiem obecnie agresywnie zwiększać sprzedaży konsoli.
Sony koncentruje się na regularnych przychodach generowanych przez osoby, które już korzystają z ekosystemu PlayStation. Totoki wskazał przy tym na dużą bazę aktywnych kont i znaczenie dalszego zarabiania na obecnych klientach.
W czerwcu 2026 roku PlayStation miało 125 mln miesięcznie aktywnych kont. Był to rekordowy wynik dla czerwca oraz wzrost o 2 proc. względem tego samego miesiąca poprzedniego roku. Liczba nie dotyczy abonentów PlayStation Plus. Obejmuje unikalne konta, które w czerwcu grały lub korzystały z usług sieciowych PlayStation.
W tle pozostają również wyższe ceny sprzętu. Od 2 kwietnia 2026 roku sugerowana cena standardowego PS5 w Europie wynosi 649,99 euro. W momencie europejskiej premiery 19 listopada 2020 roku konsola z napędem kosztowała 499,99 euro. To wzrost o około 30 proc., z którego zadowolony nie był chyba żaden konsument, w tym ja.
Sony zabezpieczyło już ilość pamięci potrzebną do realizacji planowanej sprzedaży PS5 w roku fiskalnym 2026, który kończy się 31 marca 2027 roku. Firma zakłada również, że rentowność sprzętu pozostanie w tym okresie na poziomie zbliżonym do poprzedniego roku fiskalnego. Jednocześnie Sony nadal chce powiększać bazę zainstalowanych konsol PS5.
Na obecnym etapie generacji Sony kładzie duży nacisk na regularne przychody od istniejącej bazy użytkowników. Sprzedaż kolejnych PS5 nadal ma oczywiście znaczenie, ale firma nie musi prowadzić jej tak agresywnie, jak wcześniej. Teraz pozostaje jedynie cierpliwie czekać na kolejne wieści o następcy, czyli PlayStation 6.
Źródło: Kotaku
