Electronic Arts znów zwalnia pracowników, a tym razem oberwało również studio Full Circle, odpowiedzialne za Skate. Pracę straciło wielu twórców, w tym osoby związane z grą od dłuższego czasu. EA zapewnia, że nie zamierza porzucać produkcji, ale dalszym rozwojem zajmie się mniejszy zespół.
W Electronic Arts dzieje się ostatnio naprawdę sporo. Firma ogłosiła zwolnienia obejmujące około 400 osób, czyli mniej więcej 3% wszystkich pracowników. Przy okazji zdecydowała się nawet zamknąć BioWare, studio znane z serii Mass Effect i Dragon Age. Na tym jednak cięcia się nie kończą. Dotknęły one również Full Circle, które od września ubiegłego roku rozwija Skate. I nie jest to pierwsza taka sytuacja w tym studiu.
Ze Skate żegnają się doświadczeni twórcy
Jak podaje VGC, wśród zwolnionych znalazł się John Epler, który odpowiadał za kierunek kreatywny kolejnych sezonów Skate. To człowiek z ogromnym doświadczeniem, związany z Electronic Arts przez niemal 19 lat. O utracie pracy poinformował na LinkedIn, przyznając, że choć trochę obawia się przyszłości, jest też gotowy spróbować czegoś nowego.
Epler nie jest jedyny. Z Full Circle pożegnali się także Adam Martinazzi i David Milne, dwaj doświadczeni projektanci gry. Obaj potwierdzili zwolnienia w mediach społecznościowych. Martinazzi nie ukrywał rozczarowania, a Milne przyznał, że będzie mu brakować pracy nad Skate i ludzi, z którymi ją tworzył. Niestety, to tylko kilka nazwisk. EA nie ujawniło, ile dokładnie osób straciło pracę w studiu.\
To już drugie zwolnienia w tym roku. Co dalej ze Skate?
Najbardziej zastanawia mnie jednak to, że Full Circle przechodzi przez coś podobnego po raz drugi w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Już w lutym studio ogłosiło redukcję zatrudnienia, tłumacząc ją potrzebą skupienia się na przyszłości Skate. Zapewniano wtedy, że prace nad grą będą kontynuowane. Teraz sytuacja się powtarza, a kolejni twórcy muszą szukać nowego zajęcia.
A co z samą grą? EA zapewnia, że Skate nadal będzie rozwijane. Firma chce jednak, by zajmował się nim mniejszy zespół, skupiony przede wszystkim na zatrzymaniu obecnych graczy. Brzmi to dość ogólnie, zwłaszcza że nie wiemy, jak zwolnienia wpłyną na kolejne aktualizacje. Mam nadzieję, że nie odbiją się na samej grze, ale po dwóch falach zwolnień trudno nie mieć obaw. Na konkrety musimy po prostu czekać.
Źródło: VideoGamesChronicle
