Epic Games Store zdecydowało się na przebudowę swojego launchera. Problem w tym, że dokonało tego w dość kontrowersyjny sposób – wykorzystując sztuczną inteligencję. Firma udostępniła już testową wersję nowej aplikacji, która ma działać znacznie sprawniej od poprzednika. Według przeprowadzonych testów uruchamia sklep o 46% szybciej niż Steam. Jest jednak kilka haczyków.
Wszyscy, którzy korzystają z launchera Epic Games Store na pewno wiedzą, że od lat zbiera on krytykę za powolne działanie oraz nieszczególnie wygodny interfejs. Teraz jednak wygląda na to, że firma wreszcie postanowiła coś z tym zrobić. Niedawno bowiem udostępniono całkowicie przebudowaną aplikację, tyle że ujawniono zarazem, że powstała ona z wykorzystaniem tzw. vibe codingu, co w normalnym języku oznacza po prostu użycie sztucznej inteligencji. Nowy launcher możemy już testować nie tylko na systemach Windows oraz Mac, ale nawet na Linux, który po raz pierwszym tym samym otrzymał oficjalne wsparcie. Zaznaczę tutaj jednak, że w przypadku sprzętów Mac potrzebujecie procesora Apple Silicon.
Epic Games Launcher powstał z pomocą AI. Wyniki robią wrażenie
Korporacja otwarcie przyznała, że podczas prac nad nowym launcherem korzystano z AI. Oczywiście, to nie oznacza, że sztuczna inteligencja samodzielnie stworzyła całą aplikację. Martin Keely z Epic Games wyjaśnił całą sytuację i podkreślił, że narzędzia pomagały pisać i sprawdzać kod, ale nad projektem nadal pracowali programiści. Zamiast modernizować starą aplikację, zespół zdecydował się stworzyć ją praktycznie od podstaw.
Największą zaletą nowego klienta ma być wydajność. Według testów przeprowadzonych przez Keywords Studios na zlecenie Epic Games uruchomienie launchera i wyświetlenie sklepu zajmuje średnio 5,47 sekundy. Steam potrzebował na to 10,07 sekundy, co oznacza czas krótszy o około 46%. Firma chwali się również nawet 30-krotnie szybszym ładowaniem biblioteki. Warto jednak pamiętać, że są to wyniki określonych testów i deklaracje producenta, a nie gwarancja identycznego działania na każdym komputerze.
Nowy launcher można już pobrać. Nie wszystko jednak działa
Oprócz większej szybkości Epic Games przygotowało odświeżony interfejs, kolekcje gier, rozbudowany menedżer pobierania i możliwość dodawania skrótów do produkcji z innych launcherów. Niestety, wersja Preview nie oferuje jeszcze wszystkich funkcji poprzednika. Pondato jej instalacja zastępuje dotychczasowego klienta. Epic Games wprost ostrzega, że odinstalowanie testowej aplikacji usuwa również lokalnie zainstalowane gry. Jeśli chcecie sprawdzić nowości, instalator znajdziecie na oficjalnej stronie Epic Games.
No dobra, ale co na to gracze? Pierwsze opinie społeczności
Na sam koniec postanowiłem poudawać detektywa i sprawdzić, co też o nowym launcherze Epic Games sądzą sami gracze. W końcu to właśnie oni są przecież docelowym klientem. No więc, jak to zwykle bywa w tego typu sytuacjach, najwięcej reakcji odnalazłem na Reddicie. I jak nietrudno się też domyślić, najwięcej kontrowersji wzbudził sam fakt, że Epic Games tak otwarcie i trochę może nawet z dumą przyznało się do faktu, iż nowy klient stworzono z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Co zresztą widać doskonale w poniższym wpisie.
Vice Coded Epic Launcher ladies and gentlemen
byu/chusskaptaan inpcmasterrace
Jak widzicie, nie wygląda to dobrze. W komentarzach roi się od użytkowników otwarcie wyśmiewających Epica za odwalenie takiego cyrku. Sam uważam, że coś takiego nie powinno mieć miejsca – zwłaszcza gdy mówimy tutaj o firmie, która rocznie generuje przychody szacowane na, bagatela, około 5,6 miliarda dolarów. A co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze? Epic oficjalnie ogłosił, że launcher powstał w ramach tzw. vibe codingu, ponieważ programowanie jest trudne. Podobnie źle jest na Twitterze, gdzie użytkownicy otwarcie mówią, że tutaj wcale nie chodzi o szybkość działania klienta. Niektórzy dziękują za wystarczającą motywację do odinstalowania obecnego launchera, inni zaś wrzucają memy z Gabe’em Newellem, który nic nie robi, podczas gdy konkurencja sobie strzela w stopę. No i cóż, coś w tym jest.
Źródło: GameRant, PCGamer, Epic Games
