Przychodzę z wiadomością, która raczej nie ucieszy fanów klasycznego League of Legends. Riot Games oficjalnie potwierdził, że tryb Classic zakończy swój żywot w obecnej postaci już niedługo – 6 stycznia 2027 roku. Twórcy wyjaśnili, dlaczego zdecydowali się na taki krok. Przy okazji ujawniono, co może wydarzyć się z trybem w przyszłości. Nie musi to bowiem być definitywnie pożegnanie z Classic.
League of Legends przez lata przeszło naprawdę sporo zmian. Nowi bohaterowie, przedmioty, przebudowy mechanik czy kolejne aktualizacje Summoner’s Rift sprawiły, że dzisiejsza produkcja wyraźnie różni się od tej, którą pamiętają jej najstarsi gracze. Właśnie do takich osób skierowano League of Legends Classic, czyli specjalny tryb przywracający elementy dawnych wersji gry. Powróciły w nim między innymi stare przedmioty, system run i specjalizacji oraz klasyczne obozy potworów w dżungli. Pomysł bez wątpienia miał swój urok, ale cóż, okazuje się, że nostalgia nie wystarczyła, aby zatrzymać przy nim większość graczy na dłużej.
Riot Games kończy z League of Legends Classic. Gracze wrócili do innych trybów
O zmianie deweloperzy poinformowali w oficjalnym komunikacie. Przyznali, że wielu graczy dobrze bawiło się, wracając do dawnych czasów League of Legends. Problem w tym, że większość z nich zdążyła już powrócić do pozostałych trybów. W niektórych regionach przełożyło się to na coraz dłuższy czas oczekiwania na znalezienie meczu i większe różnice w poziomie umiejętności dobieranych zawodników. Twórcy zdecydowali więc, że League of Legends Classic pozostanie dostępne do końca trzeciego sezonu 2026 roku, a następnie zakończy swój żywot w obecnej postaci.
Nowi bohaterowie i darmowa przepustka na pożegnanie
Co ciekawe, Riot Games nie zamierza po prostu porzucić trybu z dnia na dzień. Twórcy zapowiedzieli dalsze udostępnianie klasycznych bohaterów. W aktualizacji 26.20 pojawili się już między innymi Irelia, Karma, Quinn, Aatrox i Caitlyn, natomiast patch 26.21 przyniesie Mordekaisera, Yoricka, Hecarima oraz Luciana. Kolejne postacie mają być dodawane aż do aktualizacji 26.23. Wśród nich znajdą się również Volibear, Urgot i Udyr, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca w ostatnim głosowaniu.
Zmiany obejmą również przepustkę League Classic. W drugim akcie trzeciego sezonu otrzyma ona jedną, całkowicie darmową ścieżkę nagród. Nowa przepustka wystartuje 20 października, a Riot Games zapowiedziało również zwroty za określone elementy kosmetyczne dostępne wyłącznie w Classic, które po zakończeniu trybu stracą zastosowanie. Dotyczy to między innymi specjalnych portretów i klasycznych wariantów kolorystycznych skórek. Gracze otrzymają odpowiednie zwroty w punktach RP, a w wybranych przypadkach będą mogli ubiegać się o zwrot środków na pierwotną metodę płatności.
Przypominam jednak, że nie wszystkie zakupy kwalifikują się do refundacji. Trzeba też wykorzystać zgromadzone monety przepustki, zanim ta zostanie wyłączona. Według aktualnego harmonogramu zdobywanie postępów zakończy się 5 stycznia 2027 roku o godzinie 8:59 czasu polskiego, natomiast sama przepustka zostanie dezaktywowana dzień później, również o 8:59.
League of Legends Classic może jeszcze powrócić
Na szczęście dla miłośników starszych wersji LoL-a nie musi to oznaczać definitywnego końca. Riot Games otwarcie przyznaje, że chciałoby w przyszłości przywrócić League of Legends Classic, najprawdopodobniej jako tryb dostępny przez ograniczony czas w ramach specjalnych wydarzeń. Twórcy zamierzają przy tym wprowadzić pewne poprawki i nową zawartość. Nie podano jednak żadnej konkretnej daty powrotu. Studio chce jeszcze przeanalizować doświadczenia z obecnej odsłony, w tym elementy, które udało się dobrze odtworzyć, oraz te, w których zbyt wierne trzymanie się przeszłości mogło negatywnie wpłynąć na rozgrywkę.
Obecna odsłona trybu będzie dostępna do 6 stycznia 2027 roku, a później zniknie na bliżej nieokreślony czas. Czy Riot rzeczywiście zdecyduje się kiedyś ją przywrócić? Z jednej strony trudno dziwić się decyzji twórców, skoro większość graczy wróciła do współczesnego LoL-a. Z drugiej jednak szkoda byłoby całkowicie rezygnować z pomysłu, który pozwala przypomnieć sobie, jak wyglądała jedna z najpopularniejszych gier sieciowych przed laty.
Źródło: Riot Games
