Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster miał dziś swoją premierę. Wraz z nią niemalże natychmiast pojawił się na pirackich stronach. W tym przypadku nie chodzi mi tutaj jednak o błyskawiczne złamanie zabezpieczeń. Znacznie ciekawsza okazuje się bowiem reakcja części tych graczy, którzy zwykle nie mają problemu z pobieraniem gier bez płacenia.
Może zacznę od tego, że takie podejście nie jest dla CD Projekt RED niczym nowym. Studio od lat sprzedaje swoje gry na GOG bez klasycznych zabezpieczeń DRM, które mają utrudniać kopiowanie produkcji. W przypadku nowego Wiedźmina oznacza to, że piraci nie musieli czekać, aż ktoś obejdzie skomplikowane zabezpieczenia – pliki po prostu bardzo szybko zaczęły krążyć poza oficjalną dystrybucją.
Nawet piraci zachęcają do kupienia Wiedźmina 3
Sytuacja robi się jednak szczególnie ciekawa, gry spojrzymy na nastroje w społeczności skupionej wokół pirackich wydań gier. Pod wpisem dotyczącym Remastera na forum Reddit poświęconym właśnie piraceniu gier część użytkowników zamiast cieszyć się z możliwości pobrania gry za darmo, zaczęła przekonywać innych, żeby tym razem sięgnęli po portfel. Wśród komentarzy przewija się opinia, że CD Projekt RED zasługuje na wsparcie właśnie ze względu na sposób, w jaki traktuje swoich klientów.
Powód nie sprowadza się wyłącznie do braku DRM. Remaster Wiedźmina 3 jest darmową aktualizacją dla osób, które już posiadają grę na obsługiwanej platformie. Co więcej, właściciele podstawowej wersji otrzymują również bez dodatkowych opłat dwa duże rozszerzenia – Serca z kamienia oraz Krew i wino. Dla kogoś, kto kupił Wiedźmina 3 lata temu, dzisiejsza premiera nie kosztuje więc nawet złotówki.
Wiedźmin 3 w przeszłości kosztował naprawdę niewiele
W komentarzach zwrócono uwagę również na coś jeszcze. Wiedźmin 3 przez lata regularnie trafiał na duże promocje i część piratów dziwi się wręcz, że są jeszcze gracze, którzy nigdy go nie kupili. Także przy okazji premiery remastera edycja kompletna została objęta 50-procentową obniżką. Niektórzy użytkownicy Crack Watch przyznają nawet, że wcześniej sami pobrali Wiedźmina 3 nielegalnie, ale po przejściu gry zdecydowali się ostatecznie ją kupić. Inni deklarują, że w przypadku remastera nie zamierzają sięgać po piracką kopię, ponieważ polityka CD Projekt RED daje im wystarczająco dużo powodów, żeby wesprzeć twórców.
CD Projekt RED zapracowało na taką reakcję przez lata
Redakcja portalu Polygon słusznie przypomina, że dobre nastawienie części graczy nie wzięło się wyłącznie z dzisiejszej premiery. Przy oryginalnym Wiedźminie 3 studio udostępniało darmowe dodatki, a późniejsze płatne rozszerzenia oferowały sporo zawartości za stosunkowo niewielkie pieniądze. Wizerunek firmy mocno ucierpiał po problematycznej premierze Cyberpunka 2077, ale kolejne lata poprawek i rozwijania gry stopniowo pozwoliły CDPR odzyskać część wcześniejszego zaufania.
Również w przypadku remastera polski deweloper postanowił postawić na bardziej nietypowy układ: brak DRM, darmowa aktualizacja dla dotychczasowych właścicieli oraz oba wcześniejsze rozszerzenia bez dodatkowych opłat. Pirackie wydanie gry pojawiło się przez to błyskawicznie, ale przynajmniej część osób, do których teoretycznie powinno być skierowane, sama przekonuje innych, że tym razem warto za grę zapłacić.
Osobiście również posiadam trzeciego Wieśka. Zakupiłem także oba dodatki. Ba, mam zarówno wersję na peceta, jak również na konsolę PS5. I szczerze mówiąc, nie wahałbym się nawet zapłacić po raz trzeci – Dziki Gon to naprawdę genialna historia, którą warto przeżyć na własną rękę. A jeśli chodzi o cenę, to pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że mogłaby spokojnie być nieco wyższa.
Comment
byu/Prior-Meeting-8850 from discussion
inCrackWatch
Źródło: Polygon
