Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remastered jest dostępny od kilku dni, a CD Projekt RED zdążył już wypuścić dwie poprawki. Część zgłaszanych przez graczy problemów udało się usunąć, ale studio jasno daje do zrozumienia, że prace nad odświeżoną wersją jeszcze się nie skończyły.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remastered zadebiutował 29 września jako darmowa aktualizacja dla posiadaczy gry. CD Projekt RED odświeżył przede wszystkim oprawę, wydajność i część rozgrywki, jednak pierwsze dni po premierze pokazały, że twórcy mają jeszcze kilka rzeczy do dopracowania.
CD Projekt RED szybko zabrał się za pierwsze problemy
Pierwsza z popremierowych aktualizacji pojawiła się już 1 października. Wersja 5.00b trafiła na PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz PC w ramach Xbox Play Anywhere i zajęła się między innymi oświetleniem. Poprawiono niektóre wnętrza, które były zbyt ciemne, a użytkownicy Xbox Play Anywhere na PC odzyskali dostęp do DLSS.
Już przy okazji tej łatki studio zaznaczyło, że sprawdza kolejne zgłoszenia przesyłane przez graczy. Wiadomo było też, że na PC szykowany jest osobny hotfix dotyczący problemów z zapisywaniem gry. Ostatecznie nie trzeba było na niego długo czekać – wersja 5.00c pojawiła się jeszcze tego samego dnia.
Druga poprawka była już znacznie konkretniejsza. Na PC usunięto błąd, przez który gry nie dało się zapisać lub wczytać, jeśli w ścieżce do folderu Dokumenty znajdowały się znaki specjalne. Naprawiono też dialogi, które po poruszaniu się między zakładkami menu pauzy mogły nagle stać się znacznie cichsze od pozostałych dźwięków.
Jedną ze zmian trzeba było nawet wycofać
Na tym lista się nie kończy. CD Projekt RED poprawił wygląd Velen, ingerując między innymi w Bloom, oświetlenie roślinności, nasycenie kolorów i oświetlenie wykorzystujące Path Tracing. Najbardziej zwraca jednak uwagę HairWorks. Jedną z wcześniejszych zmian trzeba było wycofać, bo u części użytkowników powodowała poważne problemy zarówno z wydajnością, jak i grafiką.
Hotfix naprawił przy okazji kilka mniejszych rzeczy. Ustawienia telemetrii marketingowej powinny już zapisywać się prawidłowo, a zdobyte osiągnięcia na GOG-u ponownie trafiają na listę odblokowanych. Wróciła też możliwość uruchamiania klasycznej wersji Wiedźmina 3 oznaczonej numerem 1.32.
To jeszcze nie koniec poprawek do remastera Wiedźmin 3
Dwie szybkie aktualizacje nie oznaczają jednak, że CD Projekt RED może już zamknąć temat. Marcin Momot potwierdził, że studio nadal zajmuje się efektem Bloom i chce wprowadzić zmiany na wszystkich platformach. Zespół liczy na to, że uda się przygotować je na kolejną aktualizację, choć konkretnego terminu na razie nie ma.
Paweł Sasko przekazał z kolei, że dwa hotfixy są już za nami, a kolejne poprawki znajdują się w przygotowaniu. Zespół nadal śledzi zgłoszenia graczy, więc wygląda na to, że pierwsze dni po premierze remastera będą dla twórców dość pracowite. Na razie pozostaje więc czekać na następny ruch CD Projekt RED. Pierwsze poprawki pojawiły się naprawdę szybko, ale sam zespół nie ukrywa, że w Wiedźminie 3: Dziki Gon – Remastered nadal zostało całkiem sporo pracy do wykonania.
Źródło: GamingBolt
