The Blood of Dawnwalker już wkrótce doczeka się pierwszej dużej aktualizacji. Rebel Wolves odpowiada na uwagi graczy – pojawi się jeszcze łatwiejszy poziom trudności, a twórcy poprawią także kilka najbardziej irytujących elementów systemu walki.
The Blood of Dawnwalker zadebiutowało na rynku na początku bieżącego miesiąca. Przed debiutem informowałem Was o pierwszych recenzjach, które wypadły naprawdę dobrze i praktycznie od razu zaprezentowały dzieło polskiego studia Rebel Wolves jako warte sprawdzenia. Tytuł spotkał się także z przeważająco pozytywnym odbiorem wśród graczy.
Z tego względu nie dziwi fakt, że produkcja już niedługo doczeka się swojej pierwszej dużej aktualizacji. Rebel Wolves odpowiada na uwagi graczy, rzeczywiście słuchając społeczności oraz jakiejkolwiek krytyki. Jeśli chodzi o wspomnianą aktualizację, część zmian poznaliśmy dzięki rozmowie reżysera, Konrada Tomaszkiewicza, z serwisem Eurogamer.
The Blood of Dawnwalker z łatwiejszym trybem
Jedną z najważniejszych nowości będzie nowy – i zarazem piąty – poziom trudności. Co ciekawe, twórcy nie zamierzają podnosić poprzeczki jeszcze wyżej. Zdaniem studia obecny poziom Pojedynek jest już wystarczającym wyzwaniem, dlatego dodatkowy wariant znajdzie się na przeciwnym końcu skali.
Nowy tryb będzie najłatwiejszym. Będzie skierowany przede wszystkim do osób zainteresowanych fabułą, które nie chcą, aby walka stanowiła większą przeszkodę. Obecny najniższy poziom, Fabuła, zostanie natomiast przemianowany. Na ten moment Rebel Wolves nie podało jeszcze jego oficjalnej polskiej nazwy. Zamiast tego możemy mieć pewność, że studio nie ma w planach dodawania poziomu trudniejszego od Pojedynku.

Nadchodząca aktualizacja poprawi również walkę
Na nowym poziomie trudności zmiany się nie kończą. Studio pracuje też nad systemem namierzania przeciwników i zachowaniem kamery podczas starć. Jednym z elementów, na który gracze całkiem mocno narzekają, jest automatyczna zmiana celu po użyciu zdolności ogłuszającej. Jak wyjaśnił Tomaszkiewicz, nie jest to błąd, lecz świadoma decyzja projektowa. Rozwiązanie miało ułatwiać przełączanie się na kolejnego przeciwnika po unieruchomieniu pierwszego, ale część graczy wolałaby zachować pełną kontrolę nad wyborem celu. Rebel Wolves zamierza zmodyfikować tę mechanikę w nadchodzącym patchu.
Zmieni się również uciekanie z potyczek. Obecnie próba oderwania się od przeciwników potrafi być, no, powiedzmy, że nieporęczna – między innymi przez sposób poruszania postaci względem siatki nawigacyjnej świata. Po aktualizacji ucieczka ma być znacznie płynniejsza.Poprawki obejmą także zachowanie zwierząt. Jeśli gracz sprowokuje je podczas szybkiego przemieszczania się – chociażby w wilczej formie – przeciwnicy nadal spróbują zaatakować, ale nie powinni już tak łatwo „przyklejać się” do Coena i uniemożliwiać dalszej eksploracji.
Wydajność nie pozostanie w tyle
Jeżeli natomiast należycie do grupy posiadaczy pecetów, którzy łapią się za głowę i cierpią, to mam dla Was dobrą wiadomość. Rebel Wolves pracuje nad dalszą optymalizacją gry na PC. Tomaszkiewicz przyznał, że studio śledzi zgłoszenia dotyczące wydajności i zbiera od graczy informacje o konfiguracjach sprzętowych, na których występują problemy. Kolejne poprawki mają trafiać do gry wraz z dalszymi aktualizacjami.
Pełna lista zmian nie została jeszcze ujawniona. Tomaszkiewicz zazaczył jednak, że przygotowywany patch zawiera znacznie więcej usprawnień, a jego wydanie jest obecnie planowane na początek października. Na dokładny changelog trzeba więc jeszcze poczekać.
Źródło: Eurogamer
