Steam Frame miało dość dziwaczny problem – po całkowitym wyłączeniu gogle potrafiły ładować się znacznie wolniej, niż powinny. Valve poprawiło to w SteamOS 0.3.0 – pierwsze niezależne testy pokazują, że różnica jest całkiem spora.
Problemy z ładowaniem Steam Frame zauważył między innymi redaktor serwisu PC Gamer. Podczas testów całkowicie rozładowane gogle potrzebowały ponad dwóch godzin, aby wrócić do 100 proc. baterii. A jeszcze bardziej zaskoczył mnie chyba fakt, że miernik podłączony pomiędzy urządzeniem a zasilaczem wskazywał pobór mocy na poziomie zaledwie około 11 W. To przecież naprawdę mało – przynajmniej gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż oficjalny zasilacz Valve może dostarczyć do 45 W.
Redakcja skontaktowała się w tej sprawie z samym Valve. Producent wyjaśnił, że Steam Frame powinien korzystać z szybkiego ładowania tylko do poziomu 65% – i w dodatku powinno mu to zająć tylko 40 minut. PC Gamer wykonał dalsze testy, które pokazały, że gogle jak najbardziej są w stanie ładować się znacznie szybciej. Gdy ładowanie rozpoczęto przy około 4 proc. baterii, pobór wzrósł do mniej więcej 31 W. Osiągnięcie 65 proc. zajęło 35 minut, a pełne naładowanie około 75 minut.
Problem pojawiał się więc przede wszystkim w scenariuszu, który trudno uznać za nietypowy: po całkowitym rozładowaniu i wyłączeniu urządzenia.
Valve naprawiło problem z ładowaniem Steam Frame
Teraz natomiast okazuje się, że rozwiązanie tego problemu przyniosła aktualizacja SteamOS z numerem 0.3.0, którą udostępniono 17 września. Już pierwszy punkt oficjalnej listy zmian informuje o znacznym przyspieszeniu ładowania Steam Frame, gdy urządzenie jest wyłączone lub znajduje się w trybie uśpienia. Co ważniejsze, nie jest to zmiana dla samej zmiany, bo sytuacja rzeczywiście uległa poprawie.
PC Gamer ponownie przeprowadził pomiar przy wyłączonych goglach. Tym razem Steam Frame pobierał około 27 W zamiast wcześniejszych 11 W. Mowa więc o ponad dwukrotnie większej mocy w tym konkretnym teście. Dużą poprawę zauważył również serwis The Verge, którego redaktor jeszcze przed aktualizacją obserwował raptem 8 W po podłączeniu całkowicie rozładowanego Steam Frame, przy maksymalnej wartości sięgającej 27 W. Po instalacji SteamOS 0.3.0 gogle od razu zaczynały pobierać około 19–21 W, a podczas korzystania z urządzenia odnotowano nawet 42 W. Taka wartość pozwala podłączyć rozładowany zestaw do zasilania i od razu zacząć z niego korzystać.
Wiadomo, nie oznacza to od razu, że Steam Frame w każdej sytuacji naładuje się teraz ponad dwa razy szybciej. PC Gamer i The Verge przeprowadzali własne pomiary w różnych warunkach, więc nie są to wyniki jednego kontrolowanego benchmarku.
SteamOS 0.3.0 przynosi też inne poprawki
Szybsze ładowanie jest tylko jedną ze zmian wprowadzonych przez Valve. Aktualizacja poprawia również śledzenie kontrolerów podczas działania haptyki oraz stabilność i niezawodność systemu pod dużym obciążeniem. Usunięto też błąd powodujący zniekształcenia dźwięku z mikrofonu.
Valve zajęło się ponadto funkcją Motion Smoothing, w tym jej działaniem w Half-Life: Alyx, a także poprawiło kompatybilność gier za pośrednictwem warstwy Vulkan oraz wydajność systemu i grafiki Mesa. Zmieniono też kryteria przyznawania oznaczenia Steam Frame Playable – wcześniejszy wymóg dotyczący rozdzielczości 1440p został usunięty.
Najbardziej odczuwalna pozostaje jednak poprawka dotycząca ładowania. Steam Frame nie powinien już karać użytkownika za to, że po rozładowaniu wyłączył gogle i podłączył je do zasilania – pierwsze niezależne pomiary pokazują, że Valve rzeczywiście znacząco poprawiło sytuację.
