Microsoft już teraz testuje granie w chmurze finansowane reklamami. Jednak nowe zgłoszenie patentowe pokazuje pomysł, który idzie znacznie dalej, i to niekoniecznie w dobrym kierunku. Firma opisała system, który mógłby sam wybierać odpowiedni moment na przerwanie gry, aby wyświetlić materiał reklamowy. Następnie przyznawać graczowi kolejny „kredyt” na dalszą rozgrywkę bez przerw.
Chodzi tutaj o zgłoszenie zatytułowane niezwykle dostojnie: Contextually Aware Management of Interactive Software Application Access o numerze publikacji US 2026/0260258 A1. Microsoft Technology Licensing złożyła je 23 kwietnia 2026 roku, a dokument został opublikowany 3 września. Co ciekawe, obecny wniosek powołuje się również na wcześniejsze zgłoszenie z maja 2023 roku, więc sam pomysł nie narodził się w ostatnich tygodniach.
Microsoft ma pomysł na reklamy w grach. Wszystko działałoby na „kredyty”
Mechanizm opisany przez Microsoft miałby działać w dość prosty sposób. Gracz otrzymuje określoną porcję dostępu do aplikacji, czyli okres, przez który może z niej korzystać bez przerwy. Patent posługuje się tutaj słowem credit. Kiedy więc taki kredyt zbliża się do końca, system miałby wyznaczać specjalne okno czasowe i czekać na odpowiedni sygnał z gry. Po otrzymaniu takiego sygnału miałby z kolei tymczasowo zawiesić interakcję. Następnie wyświetliłby materiał promocyjny, a później wznowił rozgrywkę i przyznał kolejny kredyt.
Założeniem systemu jest przy tym unikanie sytuacji, w których spot reklamowy przerwałby grę w szczególnie nieodpowiednim momencie. System miałby otrzymywać informacje o aktualnej sytuacji w grze i wykorzystywać momenty, w których przerwa byłaby nieco mniej uciążliwa. W samym dokumencie patentowym jako przykłady wskazano: ekran zapisu, pauzy oraz ładowania, a także koniec rundy.
Gdy system uzna dany moment za odpowiedni, dostęp do gry może zostać czasowo ograniczony. Patent przewiduje m.in. blokowanie lub ograniczanie danych wejściowych gracza, tak aby podczas wyświetlania materiału reklamowego nie doszło do niekontrolowanej akcji w samej grze. Po zakończeniu reklamy kontrola wraca do użytkownika. Okres bez reklam nie musiałby przy tym wszystkim być zawsze taki sami.
W opisach patentu pojawiają się przykładowe okresy od 15 minut do godziny lub dłużej bez kolejnej reklamy. Nie należy jednak traktować tych wartości jak planowanego cennika – to przykładowe warianty opisujące możliwe działanie systemu. Co więcej, „kredyt” nie musiałby być liczony wyłącznie minutami.
Dokument przewiduje również powiązanie dostępu z postępem w grze. Wśród przytaczanych przykładów znajdują się pięć rund rozgrywki, ukończenie poziomu, trzy mecze multiplayer, pokonanie konkretnego NPC albo wykonanie zadania czy projektu. System jest na tyle elastyczny, że kredyty mogłyby różnić się zależnie od sposobu korzystania z gry. Jedno z opisanych rozwiązań zakłada przykładowo dłuższy dostęp w trybie treningowym, krótszy w kampanii i jeszcze inny w rozgrywce sieciowej. To ponownie tylko wariant techniczny przedstawiony w dokumentacji, a nie zapowiedziana polityka Xboxa.
Patent może obejmować również granie w chmurze
Zaznaczam tutaj, że Microsoft nie ogranicza rozwiązania wyłącznie do gry uruchomionej lokalnie. Jeden z punktów zgłoszenia opisuje sytuację, w której aplikacja działa na zdalnym urządzeniu, a przynajmniej obraz jest przesyłany do urządzenia klienta. Technicznie otwiera to drogę również do wykorzystania podobnego mechanizmu przy streamingu gier.
Microsoft już testuje reklamy w Xbox Cloud Gaming
Ten element jest szczególnie ciekawy w szerszym kontekście działań Xboxa. W lipcu Microsoft uruchomił dla Xbox Insiderów test finansowanego reklamami streamingu. Uczestnicy mogą bez dodatkowej opłaty streamować wybrane posiadane gry. Pojedynczą sesję ograniczono jednak do jednej godziny.
Aktualny test działa jednak inaczej niż rozwiązanie opisane w patencie. Xbox Cloud Gaming odtwarza reklamy jeszcze przed rozpoczęciem sesji. Microsoft wprost zapewnia, że nie przerywają właściwej rozgrywki. Patent opisuje natomiast możliwość prezentowania materiałów już podczas korzystania z interaktywnej aplikacji, po znalezieniu odpowiedniego momentu na przerwę.
Reklamy w grach Xbox nie są jeszcze przesądzone
Na tym etapie nie mamy jednak żadnego potwierdzenia co do tego, iż opisany system rzeczywiście trafi na konsole Xbox, czy też na Windowsa lub do Game Passa. To jedynie opublikowane zgłoszenie patentowe, a nie oficjalna zapowiedź nowego produktu. Dokument nie określa też ceny ewentualnej usługi, listy obsługiwanych gier ani terminu wdrożenia.
Warto jednak zwrócić uwagę na to, że Microsoft bardzo szczegółowo opisał ten model. Jednocześnie wiadomo, że firma eksperymentuje obecnie z reklamowym dostępem do streamingu. Obecnie spoty w chmurze pojawiają się przed rozpoczęciem gry. Patent pokazuje natomiast, jak znacznie bardziej rozbudowany system mógłby w przyszłości kontrolować moment wyświetlania reklam i czas rozgrywki pomiędzy nimi.
Źródła: Microsoft – zgłoszenie patentowe US 2026/0260258 A1, Xbox Wire, GamesIndustry.biz, PocketGamer.biz
