Hideo Kojima postanowił opowiedzieć co nieco o kulisach tego, jak tak właściwie doszło do zakończenia współpracy z Sony nad grą PHYSINT. Decyzja mocno zaskoczyła twórcę i wywołała obawy o przyszłość studia.
Jeszcze wczoraj informowałem Was o tym, że studio Kojima Productions zdecydowało się oficjalnie zareagować na niedawne doniesienia dotyczące zakończenia współpracy z Sony nad grą PHYSINT. Teraz natomiast pojawił się wywiad z Hideo Kojimą na łamach The Washington Post, w którym deweloper zdradził szczegóły kulis tej całej sytuacji.
Sony przekazało decyzję w sprawie Physint przez Zoom
Dodam, że w rozmowie uczestniczył także prezes Kojima Productions, Shinji Hirano. Przyznał, iż wiadomość o zakończeniu współpracy kompletnie go zaskoczyła. Zapamiętał również reakcję samego Kojimy, który, jak to Kojima, po spotkaniu po prostu wrócił do swojego pokoju i zabrał się do pracy. Zwłaszcza że informacja o zakończeniu współpracy dotarła do studia… w trakcie połączenia na Zoom.
Kojima przyznał zaś, że tak naprawdę to nie czuł ani złości ani smutku. Zastanawiał się przede wszystkim, co właściwie powinien zrobić w takiej sytuacji dalej. bawiał się o przyszłość niezależnego studia, zatrudniającego blisko 200 osób. Utrata finansowania projektu mogła zagrozić jego istnieniu, a pracownikom początkowo nie mógł przekazać wiadomości.

Physint nadal powstaje we współpracy z Xboxem
Dobra wiadomość jest taka, że PHYSINT po zaledwie trzech miesiącach znalazło nowego wydawcę – dzięki temu prace nad grą są kontynuowane wraz z Xboksem. Kojima przyznał, że martwił się głównie swoim zespołem, ponieważ nie chciałby ich ponownie informować o anulowaniu jakiegokolwiek projektu. Deweloper ma bowiem już za sobą podobnie przykre doświadczenie z Silent Hills, zapowiedzianym za pomocą słynnego P.T., które ostatecznie skasowało Konami.
Wczoraj jednak otrzymaliśmy informację od samego studia, że nie jest ono w żaden sposób skonfliktowane z Sony. Kojima żałuje jedynie, że nie dowiedział się wcześniej o planach firmy dotyczących zakończenia współpracy, co jest w pełni zrozumiałe. Osobiście jestem nawet całkiem zadowolony z tej zmiany, ponieważ dzięki temu PHYSINT zadebiutuje również na komputerach osobistych od razu na premierę.
Źródło: VideoGamesChronicle
