Najlepsze gry typu Diablo muszą dawać loot, szybkie starcia, rozwój postaci i ten toksycznie przyjemny impuls: jeszcze jeden boss, jeszcze jeden build, jeszcze jeden legendarny przedmiot.
Diablo stworzyło wzór, do którego gatunek hack’n’slash wraca od dekad. Kamera z góry, hordy potworów, klasy postaci, umiejętności, przedmioty, poziomy trudności, endgame, sezony, buildy i niekończące się pytanie: czy ten nowy hełm z dziwnymi statystykami naprawdę jest lepszy, czy tylko wygląda jak matematyczna pułapka? Właśnie na tym polega urok. Człowiek nie tylko zabija demony. Człowiek zarządza liczbami, udając, że to relaks.
Dlatego najlepsze gry typu Diablo nie muszą być kopiami Sanktuarium. Jedne są bardziej mroczne. Inne bardziej kolorowe. Jedne stawiają na ogromne drzewka pasywne i ekonomię online. Inne na kampanię, co-op, klasy, bossów albo czystą prostotę klikania w potwory do momentu, aż z ekranu wysypie się loot. W tym rankingu chodzi o hack’n’slashe i action RPG-i, które naprawdę potrafią wciągnąć na dziesiątki, a często setki godzin.
Najlepsze gry typu Diablo – czego szukać w dobrym hack’n’slashu?
Dobra gra typu Diablo musi mieć mocny rdzeń. Walka powinna być szybka, czytelna i satysfakcjonująca. Loot musi dawać powód, żeby odpalić kolejny run. Klasy powinny pozwalać grać inaczej, a nie tylko zmieniać kolor efektów na ekranie. Do tego dochodzi endgame, bo w tym gatunku kampania często jest dopiero rozgrzewką. Miło, że uratowałeś świat. Teraz proszę zrobić to jeszcze 300 razy, tylko na wyższym poziomie trudności.
Ważna jest też różnorodność buildów. Najlepsze gry typu Diablo pozwalają zbudować postać po swojemu. Czasem tworzysz maga ekranu pełnego błyskawic. Czasem barbarzyńcę od kręcenia się jak blender. Czasem łucznika, który zabija wszystko zanim zdążysz zobaczyć, co to było. A czasem build, który nie działa, ale wyglądał świetnie w teorii. Klasyka. Excel też wygląda niewinnie, dopóki nie zacznie decydować o twoim życiu.
Najlepsze hack’n’slashe to te, w których każde kliknięcie, każdy drop i każdy punkt umiejętności popycha cię do kolejnej próby. Nie zawsze chodzi o fabułę. Często chodzi o rytm: wejść, wyczyścić lokację, zebrać łup, poprawić build, wejść znowu. Proste. Niebezpiecznie proste.
Top 10 gier typu Diablo
Poniżej znajdziesz ranking gier, które warto sprawdzić, jeśli szukasz hack’n’slashy z lootem, buildami i długim endgame’em. Nie ma tu Diablo jako pozycji w rankingu, bo to mają być gry typu Diablo, a nie Diablo przebrane za własną alternatywę. Niby oczywiste, ale po ostatnich doświadczeniach z internetem lepiej nie ufać cywilizacji.
1. Path of Exile 2
Path of Exile 2 to obecnie jedna z najważniejszych gier typu Diablo dla osób, które chcą nowoczesnego, wymagającego action RPG-a z ogromnym potencjałem na lata. Gra rozwija świat Wraeclast, stawia na mroczny klimat, brutalniejsze tempo walki, rozbudowany loot, bossów i kooperację nawet dla sześciu graczy. To nie jest lekka przekąska. To pełny obiad z instrukcją obsługi w formie wykresu.
Największą siłą Path of Exile 2 jest głębia. Już pierwsza część słynęła z tego, że potrafiła odstraszyć nowych graczy samym widokiem drzewka pasywnego. Dwójka próbuje być bardziej czytelna, ale nadal celuje w ludzi, którzy lubią dłubać w buildach, sprawdzać interakcje umiejętności i szukać przewagi w szczegółach. To hack’n’slash dla tych, którym zwykłe „klikaj i zbieraj” nie wystarcza.
Path of Exile 2 najlepiej sprawdzi się u graczy, którzy chcą gry typu Diablo z większą głębią, trudniejszymi bossami i bardziej świadomym budowaniem postaci. Nie jest to tytuł dla kogoś, kto chce wyłączyć mózg i tylko mielić potwory. Tutaj mózg niestety zostaje w pracy po godzinach.
Trzeba też pamiętać o statusie gry. Path of Exile 2 wciąż rozwija się we wczesnym dostępie, więc zawartość, balans i systemy mogą się zmieniać. Dla jednych to zaleta, bo można obserwować rozwój wielkiego ARPG-a od środka. Dla innych wada, bo pełna wersja nadal jest celem, nie stanem końcowym. Jeśli jednak interesuje cię przyszłość gatunku, trudno go pominąć.
2. Path of Exile
Path of Exile to absolutny klasyk wśród nowoczesnych hack’n’slashy i jedna z najważniejszych alternatyw dla Diablo. Gra jest darmowa, działa online i od lat rozwija ogromny ekosystem lig, buildów, ekonomii, przedmiotów oraz endgame’u. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak daleko można doprowadzić formułę action RPG, Path of Exile jest pięknym i przerażającym przykładem.
Największą zaletą jest głębia systemów. Drzewko pasywne, klejnoty umiejętności, supporty, crafting, mapy, ligi, waluta, unikalne przedmioty i interakcje między mechanikami tworzą grę, w której można spędzić setki godzin, a potem nadal odkrywać, że właściwie nic się nie wie. Bardzo budujące doświadczenie. Prawie jak dorosłość, tylko z lepszym lootem.
Path of Exile to jedna z najlepszych gier typu Diablo dla graczy, którzy chcą darmowego, ogromnego i bezlitośnie rozbudowanego hack’n’slasha na lata. To produkcja, która nagradza naukę i cierpliwość. Nie nagradza natomiast lenistwa, choć internet i tak pełen jest buildów, które próbują udawać, że rozwiążą życie za ciebie.
Jeśli zaczynasz, najlepiej nie iść całkiem na ślepo. Path of Exile potrafi przygnieść. Warto korzystać z poradników, gotowych buildów i prostszych klas. Potem można eksperymentować. Albo zniknąć w tabelach obrażeń na pół roku. Różnie bywa.
3. Last Epoch
Last Epoch to bardzo mocna odpowiedź na pytanie, co zagrać po Diablo, jeśli chcesz coś bardziej przystępnego niż Path of Exile, ale głębszego niż prosty klikacz z lootem. Gra stawia na podróże w czasie, klasy, specjalizacje mistrzowskie, crafting i rozbudowane drzewka umiejętności. To hack’n’slash, który próbuje znaleźć złoty środek między czytelnością a głębią.
Największą zaletą Last Epoch jest system rozwoju. Każda umiejętność ma własne drzewko, co pozwala naprawdę zmieniać sposób działania skilli. To świetne rozwiązanie, bo build nie polega wyłącznie na wyborze klasy i przedmiotów. Możesz modyfikować konkretne zdolności, rozwijać je pod inny styl gry i szukać własnych kombinacji.
Last Epoch to jedna z najlepszych gier typu Diablo dla osób, które chcą głębokiego tworzenia buildów, ale bez ściany systemów tak wysokiej jak w Path of Exile. To bardzo dobry kompromis. Nadal jest dużo liczb, lootu i endgame’u, ale gra nie sprawia od razu wrażenia, że potrzebujesz doktoratu z kamieni umiejętności.
Dobrze wypada też crafting. Jest bardziej zrozumiały niż w wielu grach gatunku, a jednocześnie daje realny wpływ na sprzęt. Jeśli lubisz poprawiać przedmioty, testować buildy i rozwijać postacie w wielu kierunkach, Last Epoch potrafi wciągnąć bardzo mocno.
4. Grim Dawn
Grim Dawn to jedna z najlepszych gier typu Diablo dla osób, które chcą mrocznego, cięższego klimatu i klasycznego ARPG z ogromną ilością zawartości. Gra przenosi do apokaliptycznego świata Cairn, gdzie ludzkość ledwo przetrwała, a zaufanie jest towarem równie rzadkim jak dobry drop po pięciu godzinach farmienia. Jest brudno, ponuro i bardzo satysfakcjonująco.
Największą siłą Grim Dawn jest dual class system. Wybierasz dwie specjalizacje i łączysz je w hybrydową klasę. Dzięki temu buildy potrafią być bardzo różne. Możesz stworzyć strzelca z okultyzmem, wojownika z błyskawicami, nekromantę z czymś jeszcze bardziej niepokojącym. Gra mocno nagradza kombinowanie.
Grim Dawn najlepiej sprawdzi się u graczy, którzy chcą gry typu Diablo z mrocznym światem, offline’owym charakterem, świetną itemizacją i ogromną swobodą klas. To tytuł mniej usługowy niż współczesne sezony i battle passy. I chwała mu za to, bo czasem człowiek chce po prostu grać, a nie uczestniczyć w comiesięcznym obrzędzie aktualizacji.
Grim Dawn ma też bardzo dobrą opinię wśród fanów gatunku, bo przez lata urosło dzięki dodatkom i wsparciu twórców. Nie jest tak efektowne jak najnowsze premiery, ale ma duszę, ciężar i fantastyczny rytm rozwoju postaci. Dla wielu graczy to nadal jeden z najlepszych hack’n’slashy w historii.
5. Titan Quest II
Titan Quest II to propozycja dla osób, które lubią gry typu Diablo, ale wolą mitologię od demonów, krypt i ponurych lochów. Gra rozwija pomysł znany z pierwszej części, czyli action RPG osadzone w świecie inspirowanym mitami, potworami i starożytnymi krajobrazami. Tym razem projekt jest w Early Access, więc trzeba patrzeć na niego jak na rozwijającą się produkcję, a nie zamknięty monument.
Największą zaletą jest klimat. Greckie świątynie, plaże, mityczne krainy, satyry, centaury, harpie i inne stwory dają coś innego niż typowy gotycki mrok. To nadal hack’n’slash z lootem, walką i rozwojem, ale w jaśniejszej, bardziej przygodowej oprawie. Miła odmiana od świata, w którym każdy loch wygląda jakby projektował go depresyjny architekt z nadmiarem świec.
Titan Quest II to gra typu Diablo dla osób, które chcą klasycznego action RPG, ale z mitologicznym klimatem i większym poczuciem wyprawy przez starożytny świat. To dobry wybór dla fanów pierwszego Titan Questa i graczy, którzy mają dość nieustannego piekła, krwi i demonów.
Status Early Access oznacza jednak ostrożność. Gra może się zmieniać, zawartość będzie rosła, a balans może jeszcze pływać. Jeśli chcesz pełnego doświadczenia, warto obserwować rozwój. Jeśli lubisz być przy projekcie od początku, Titan Quest II może dać dużo frajdy już teraz.
6. Torchlight II
Torchlight II to klasyczny, kolorowy i niezwykle przystępny hack’n’slash, który nadal dobrze działa jako alternatywa dla Diablo. Gra oferuje szybkie walki, losowo generowany świat, mnóstwo skarbów i tryb wieloosobowy online oraz LAN. Brzmi staroświecko? Może. Ale staroświecko nie zawsze znaczy źle. Czasem znaczy po prostu: gra nie próbuje sprzedać ci siedmiu walut w menu.
Największą zaletą Torchlight II jest lekkość. To gra, którą łatwo odpalić i po prostu grać. Nie przytłacza tak jak Path of Exile. Nie jest tak ponura jak Grim Dawn. Ma swój kreskówkowy styl, szybkie tempo i bardzo przyjemny loot. To świetny wybór dla osób, które chcą czystej frajdy z hack’n’slasha bez zbyt wielkiego obciążenia systemami.
Torchlight II najlepiej sprawdzi się u graczy, którzy chcą gry typu Diablo w lżejszym, szybszym i bardziej kolorowym wydaniu. To idealna opcja na wejście do gatunku albo powrót do klasycznej formuły bez miliona tabel.
Nie jest to najnowsza produkcja, ale dobrze się zestarzała dzięki prostocie. Szczególnie dobrze działa w co-opie. Jeśli chcesz pograć ze znajomym w coś przyjemnego, taniego i nieskomplikowanego, Torchlight II nadal jest bardzo sensownym wyborem.
7. Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr
Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr to hack’n’slash dla osób, które chcą lootu, klas i izometrycznej akcji, ale zamiast fantasy wolą brutalne science fiction. Gra osadzona jest w uniwersum Warhammera 40K, więc zamiast demonów z klasycznego piekła dostajesz chaos, herezję, wojnę, wielkie bronie i świat, w którym dobry dzień oznacza, że zginęło tylko trochę ludzi. Optymizm imperialny, bardzo subtelny.
Największą zaletą jest klimat. To nie jest zwykły klon Diablo z inną teksturą. Warhammer 40,000 daje brutalną, gotycko-sci-fi estetykę, misje, klasy Inkwizycji i walkę z wrogami Imperium. Można grać różnymi archetypami, strzelać, palić, ciąć i oczyszczać mapę w imię porządku, który sam wygląda jak koszmar administracyjny.
Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr to gra typu Diablo dla osób, które chcą hack’n’slasha z lootem, ale w mrocznym science fiction zamiast klasycznym fantasy. Jeśli lubisz 40K, warto sprawdzić. Jeśli nie znasz 40K, przygotuj się na uniwersum, w którym każdy problem rozwiązuje się przemocą, fanatyzmem albo większą przemocą.
Gra nie jest tak płynna i elegancka jak najlepsze tytuły gatunku, ale ma własny ciężar. Szczególnie dobrze pasuje do fanów Warhammera, którzy chcą połączyć klimat 41. millennium z pętlą ARPG. Loot, buildy i czystki heretyków – proste rzeczy dla prostych, bardzo uzbrojonych ludzi.
8. No Rest for the Wicked
No Rest for the Wicked to nietypowa propozycja w rankingu, bo nie jest klasycznym hack’n’slashem w stylu Diablo. To bardziej wymagające action RPG z izometryczną kamerą, ręcznie zaprojektowanym światem, cięższą walką i większym naciskiem na precyzję. Twórcy z Moon Studios, znani z Ori, poszli tu w stronę brutalniejszego, bardziej taktycznego ARPG.
Największą różnicą jest tempo. W Diablo często chodzi o masowe czyszczenie hord. W No Rest for the Wicked każde starcie ma większy ciężar. Trzeba unikać, blokować, pilnować staminy, czytać przeciwników i naprawdę angażować się w walkę. To nie jest gra, w której postać po chwili zamienia się w chodzącą burzę efektów.
No Rest for the Wicked to gra typu Diablo tylko częściowo, ale warto ją znać, jeśli chcesz izometrycznego action RPG z lootem, mrocznym światem i bardziej wymagającą walką. To propozycja dla graczy, którzy lubią gatunek, ale mają ochotę na coś mniej automatycznego i bardziej fizycznego.
Trzeba jednak pamiętać, że gra jest rozwijana we wczesnym dostępie. Duże aktualizacje zmieniają zawartość, balans i systemy. Jeśli oczekujesz kompletnego hack’n’slasha na setki godzin już teraz, lepiej wybrać Grim Dawn albo Last Epoch. Jeśli interesuje cię ambitny projekt w rozwoju, No Rest for the Wicked może być bardzo ciekawą odskocznią.
9. Minecraft Dungeons
Minecraft Dungeons to najlżejsza i najbardziej przystępna propozycja w tym rankingu. To action-adventure inspirowane klasycznymi dungeon crawlerami, osadzone w świecie Minecrafta. Gra pozwala walczyć solo lub w co-opie, zbierać ekwipunek, artefakty, enchanty i przechodzić kolejne misje. Nie jest to głęboki hack’n’slash dla fanów Excela, ale jako prosta gra typu Diablo działa lepiej, niż mogłoby się wydawać.
Największą zaletą jest dostępność. Minecraft Dungeons świetnie nadaje się dla młodszych graczy, rodzin i osób, które chcą czegoś podobnego do Diablo, ale bez mroku, skomplikowanych drzewek i konieczności czytania poradników buildów. Wchodzisz, bijesz moby, zbierasz loot, ulepszasz sprzęt i idziesz dalej. Czasem naprawdę tyle wystarczy.
Minecraft Dungeons to gra typu Diablo dla osób, które chcą prostego, kolorowego i kooperacyjnego dungeon crawlera bez wysokiego progu wejścia. To nie jest propozycja dla hardcore’owców szukających endgame’u na całe życie. To raczej przyjemna, lekka alternatywa na wspólne granie.
Dobrze sprawdza się w co-opie. Jeśli chcesz pograć z kimś mniej doświadczonym albo po prostu odpocząć od ciężkich ARPG-ów, Minecraft Dungeons ma sens. Nie każdy loot musi być związany z mrokiem, cierpieniem i demonami. Czasem może wypaść z kostkowego potwora. Cywilizacja jakoś to zniesie.
10. The Slormancer
The Slormancer to pixelartowy action RPG, który wygląda skromnie, ale pod spodem ma sporo systemów dla fanów buildów, lootu i szybkiego tempa. Gracz wybiera jedną z trzech klas, walczy z hordami przeciwników, rozwija umiejętności, zbiera przedmioty i szuka coraz bardziej absurdalnych kombinacji. To gra mniejsza niż wielkie ARPG-i, ale właśnie dzięki temu ma własny urok.
Największą zaletą jest progresja. The Slormancer stawia na mnóstwo przedmiotów, kolekcjonowania, umiejętności i rozwoju. Nie próbuje rywalizować skalą z Path of Exile czy Diablo. Zamiast tego daje bardziej kameralny, szybki i trochę szalony hack’n’slash w pikselowej oprawie.
The Slormancer to gra typu Diablo dla osób, które chcą mniej oczywistego, szybkiego i pełnego lootu action RPG z mocnym naciskiem na eksperymentowanie. Nie jest tak efektowna jak większe produkcje, ale potrafi zaskoczyć głębią.
Najlepiej sprawdzi się u graczy, którzy lubią indie i nie boją się prostszej oprawy. Jeśli potrafisz przymknąć oko na mniejszy budżet, dostaniesz bardzo przyjemną pętlę zabijania, zbierania i ulepszania. A przecież o to w tym gatunku chodzi, tylko mówimy o tym bardziej elegancko, żeby nie brzmiało jak diagnoza.
Najlepsze gry typu Diablo – co wybrać najpierw?
Jeśli chcesz czegoś najbliższego współczesnemu Diablo, zacznij od Last Epoch, Grim Dawn albo Path of Exile 2. Last Epoch jest najlepszym kompromisem między głębią a przystępnością. Grim Dawn daje świetny klimat, klasy i offline’ową solidność. Path of Exile 2 pokazuje przyszłość gatunku, ale nadal rozwija się we wczesnym dostępie.
Jeśli chcesz największej głębi i nie boisz się nauki, wybierz Path of Exile. To gra, która potrafi pochłonąć absurdalną liczbę godzin. Jeśli chcesz klasycznej, lekkiej zabawy, Torchlight II będzie bezpieczne. Jeśli kręci cię mitologia, Titan Quest II ma sens, ale pamiętaj o Early Access. Jeśli chcesz science fiction, Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr daje mocny klimat 40K.
Najważniejsze pytanie brzmi: czy chcesz grać dla kampanii, lootu, buildów, sezonów, co-opa czy endgame’u? Bo najlepsze gry typu Diablo potrafią wyglądać podobnie na obrazkach, ale działają zupełnie inaczej. Jedna gra chce, żebyś myślał o buildzie. Druga, żebyś biegał przez hordy. Trzecia, żebyś farmił mapy. Czwarta, żebyś zastanawiał się, czy kolejny przedmiot z plusem do obrażeń od trucizny ma sens. Romantyczne, prawie jak poezja księgowości.
Jeśli chcesz największej głębi
Najlepsze będą Path of Exile, Path of Exile 2, Last Epoch i Grim Dawn. To gry, które najmocniej nagradzają eksperymentowanie z buildami, statystykami, klasami i przedmiotami. Nie są najprostsze, ale właśnie dlatego potrafią trzymać przez setki godzin.
Jeśli chcesz grać ze znajomymi
Sprawdź Path of Exile 2, Torchlight II, Minecraft Dungeons, Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr i Last Epoch. Każda z tych gier inaczej podchodzi do co-opa, ale wszystkie pozwalają dzielić radość z lootu. Oraz cierpienie, gdy ktoś podniesie coś, co według ciebie powinno być twoje.
Jeśli chcesz coś lżejszego
Najlepsze będą Torchlight II, Minecraft Dungeons i The Slormancer. To gry bardziej przystępne, mniej przytłaczające i dobre na wejście w gatunek. Nie każdy musi zaczynać od Path of Exile i od razu patrzeć na drzewko pasywne jak na mapę metra zaprojektowaną przez szaleńca.
Czy da się naprawdę zastąpić Diablo?
Tak, ale nie jedną grą. Diablo jest marką, która ma swoje tempo, klimat, klasy, historię i rozpoznawalny styl lootu. Jedni kochają ją za mrok i kampanię. Inni za sezony. Jeszcze inni za prostotę w porównaniu z bardziej złożonymi ARPG-ami. Dlatego najlepsze gry typu Diablo zastępują konkretne elementy, a nie całość naraz.
Path of Exile daje ekstremalną głębię i darmowy model. Path of Exile 2 daje nowocześniejsze podejście i trudniejszą walkę. Last Epoch daje świetny kompromis. Grim Dawn daje klasyczną solidność i mroczny świat. Titan Quest II daje mitologię. Torchlight II daje lekkość. Warhammer daje sci-fi. No Rest for the Wicked daje cięższą walkę. Minecraft Dungeons daje przystępny co-op. The Slormancer daje pixelartową obsesję na punkcie buildów.
Najlepsze gry typu Diablo nie muszą być drugim Diablo. Wystarczy, że dają ten sam rytuał: walka, loot, rozwój, kolejny poziom trudności i poczucie, że jeszcze jeden run naprawdę ma sens.
Jeśli masz wybrać jedną grę na start, wybierz Last Epoch. Jeśli chcesz najwięcej głębi, Path of Exile. Jeśli chcesz mrocznego klasyka, Grim Dawn. Jeśli chcesz nowości, Path of Exile 2 albo Titan Quest II. Jeśli chcesz lżej i w co-opie, Torchlight II lub Minecraft Dungeons. A jeśli chcesz po prostu zniknąć na setki godzin w cyklu zabijania potworów dla lepszych butów, cóż, gatunek hack’n’slash z przyjemnością przejmie twoje wieczory.
FAQ
Jakie są najlepsze gry typu Diablo?
Najlepsze gry typu Diablo to Path of Exile 2, Path of Exile, Last Epoch, Grim Dawn, Titan Quest II, Torchlight II, Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr, No Rest for the Wicked, Minecraft Dungeons i The Slormancer.
Która gra najbardziej przypomina Diablo?
Najbliżej klasycznego hack’n’slasha są Last Epoch, Grim Dawn, Path of Exile i Torchlight II. Last Epoch jest najbardziej przystępne, Grim Dawn najbardziej klasyczne i mroczne, a Path of Exile najbardziej rozbudowane.
W co zagrać po Diablo 4?
Po Diablo 4 najlepiej sprawdzić Last Epoch, Grim Dawn, Path of Exile 2 albo Path of Exile. Jeśli chcesz czegoś lżejszego, dobrym wyborem będzie Torchlight II lub Minecraft Dungeons.
Czy są darmowe gry typu Diablo?
Tak. Najważniejszą darmową grą typu Diablo jest Path of Exile. Path of Exile 2 docelowo również ma być darmowe, ale obecnie działa we wczesnym dostępie, więc warto sprawdzić aktualny model dostępu przed instalacją.
