Prawie 25 lat po premierze gry Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty gracze wciąż znajdują nowe sposoby na przechodzenie tytułów Konami. Tym razem pewien speedrunner odkrył nieznaną wcześniej metodę, która pozwala całkowicie ominąć jedną z walk z bossem uznawanych dotychczas za obowiązkowe. Do wykonania tej sztuczki potrzebny jest między innymi… zwykły strażnik.
Społeczność speedrunnerów znana jest przede wszystkim z dokonywania niemożliwego. Przez lata znaleziono mnóstwo różnych sposobów na skrócenie kolejnych fragmentów Metal Gear Solid 2, aczkolwiek walki z bossami pozostawały obowiązkowe. Najnowsze odkrycie dotyczy początkowej części gry, czyli rozdziału Tanker, w którym gramy Solid Snake’iem.
Metal Gear Solid 2 pozwala pominąć walkę z Olgą
Chodzi konkretnie o starcie z Olgą Gurlukovich. Pokonanie jej było do tej pory niezbędne między innymi dlatego, że Snake zdobywa w ten sposób pistolet USP. Broń przydaje się później do zniszczenia jednostek sterujących laserowymi zabezpieczeniami blokującymi dalszą drogę przez Tanker. Pistolet usypiający M9 nie jest w stanie zrobić tego samego, więc bez USP przejście tego fragmentu wydawało się niemożliwe.
Speedrunner o pseudonimie apel znalazł jednak obejście. Gracz wykorzystał do tego nieprzytomnego strażnika i przeniósł go w okolice laserowych zabezpieczeń, doprowadzając w ten sposób do eksplozji. Normalnie oznaczałoby to koniec gry, ale odpowiednio wykonana kolejna czynność pozwala oszukać system śledzący postęp gracza.
Do wszystkiego potrzebny jest jeden strażnik
No i tutaj robi się ciekawie. Kluczowe jest bowiem odpowiednie zgranie eksplozji z checkpointem. W chwili uruchomienia zabezpieczeń Snake wykonuje przewrót prowadzący do punktu kontrolnego. Gra zapisuje wtedy stan odpowiedniej flagi już po eksplozji, dzięki czemu po wznowieniu rozgrywki traktuje ładunki jako już zdetonowane. Snake może więc przejść dalej bez USP, a wcześniej nie musi nawet mierzyć się z Olgą.
Na tym sztuczka się jednak nie kończy. Po wznowieniu rozgrywki Snake musi wrócić do maszynowni od zachodniej strony. Wejście od wschodu powoduje bowiem kolejne sprawdzenie stanu zabezpieczeń i ponowne ich uzbrojenie, co zniweczyłoby wcześniejszy trik. W efekcie całą walkę z Olgą można pominąć, zamiast jedynie znaleźć szybszy sposób na jej pokonanie. To właśnie odróżnia nowe odkrycie od wielu innych sztuczek wykorzystywanych przez lata podczas speedrunów Metal Gear Solid 2.
Nowa technika może wpłynąć na speedruny
Nie oznacza to jednak, że odkrycie automatycznie przełoży się na nowe rekordy. Brak USP komplikuje późniejsze fragmenty Tankera. Osoby znające trasę speedrunową zwracają uwagę między innymi na wolniejsze starcie z grupą strażników, konieczność zmiany sposobu wykonania jednego z późniejszych skipów oraz inny przebieg trasy w Hold 2. Pozostaje więc kwestia tego, czy da się odzyskać czas tracony w dalszej części rozdziału.
Jak widać, nawet po ponad dwóch dekadach klasyczne odsłony Metal Gear Solid potrafią jeszcze zaskoczyć społeczność. Podobna sytuacja wydarzyła się w 2021 roku, gdy streamerka Boba zupełnie przypadkowo odkryła glitch w pierwszym Metal Gear Solid. Speedrunnerzy szybko nauczyli się go powtarzać, a tak zwany Boba Skip pozwolił oszczędzić około dwóch i pół minuty.
New speedrunning strategy for MGS2 that lets you skip the Olga Boss fight has been discovered by Apel_
byu/Jaccblacc203 inmetalgearsolid
Źródło: GamesRadar
