!Limitowany zestaw kolekcjonerski GTA 6 za 400 dolarów wzbudził sporo emocji. Pierwsze godziny po starcie zamówień przedpremierowych przyniosły Rockstarowi jednak coś więcej niż tylko zainteresowanie. Zestaw wciąż się nie wyprzedał, mimo że zapasy są ograniczone, zaś w sieci pojawiły się już pierwsze modele gadżetów, które fani zaczęli drukować w 3D.
Rockstar Games zaprezentowało The Goodtime State – Vice City Collection. To luksusowy zestaw kolekcjonerski skierowany do fanów nadchodzącego Grand Theft Auto VI. Zestaw kosztuje, bagatela, 400 dolarów, czyli dokładnie 1740,99 złotych. Składa się z 11 fizycznych gadżetów, m.in. figurki Macca the Gator, okularów Oakley Frogskins, czapki New Era, torby, lusterka, kieliszka, łyżki barmańskiej, breloka w kształcie żyletki oraz dwustronnego plakatu z mapą Leonidy. W pudełku nie znajdziemy jednak najważniejszego elementu, czyli samej gry. Tę trzeba kupić oddzielnie, więc za zestaw oraz podstawową cyfrową wersję gry trzeba wydać łącznie co najmniej 2089,99 zł.
Jak nietrudno się domyślić, to właśnie cena oraz brak gry (nawet w formie kodu!) są najczęściej powtarzającymi się zarzutami w reakcjach graczy. W jednym z największych wątków na Reddicie użytkownicy otwarcie piszą, że 400 dolarów bez kopii gry jest po prostu czymś nie do zaakceptowania. Inni z kolei zwracają uwagę, że przy takiej cenie oczekiwali raczej bardziej reprezentacyjnych elementów związanych bezpośrednio z Jasonem, Lucią albo samym Vice City.
- ZOBACZ TEŻ: Wyciek GTA 6 pokazuje bardzo wczesną mapę. Rockstar miał też plany na Liberty City w GTA 5
Limitowana kolekcjonerka GTA 6 nadal jest dostępna
To, co mnie w tym wszystkim aktualnie bawi chyba najbardziej, to fakt, że pomimo całej tej otoczki marketingowej i podekscytowania wokół premiery, w chwili pisania tego tekstu zestaw wciąż jest dostępny do kupienia. Nie zniknął ze sklepu w pierwszych godzinach ani nawet po upływie ponad doby. Oczywiście, nie oznacza to automatycznie sprzedażowej porażki. W chwili pisania wiadomości Rockstar nie ujawnił wielkości nakładu ani liczby złożonych zamówień. Możemy więc powiedzieć jedynie, że produkt reklamowany jako limitowany nie wyprzedał się natychmiast, a nie że absolutnie nikt nie jest nim zainteresowany.
Chociaż dobra, cofam moje stwierdzenie o tym, że ten element bawi mnie najbardziej. Znacznie głupszy jest bowiem fakt, że jeszcze zanim zestaw zdążył się wyprzedać, w sieci zaczęły pojawiać się oferty odsprzedaży. Absurd sytuacji jest niesamowity. Użytkownicy (wraz ze mną) wyśmiewają próby skalpowania produktu, który nadal można kupić w niższej cenie bezpośrednio u Rockstara.
Fani już drukują elementy zestawu w 3D
A jakby tego wszystkiego było mało, fani już znaleźli znacznie tańsze alternatywy. Krytyka szybko przerodziła się bowiem w bardziej praktyczne działania. Już kilkanaście godzin po prezentacji zestawu, w serwisie Cults3D pojawiły się modele inspirowane elementami kolekcji, przygotowane z myślą o druku 3D.
Znaleźć możemy tam chociażby brelok w kształcie żyletki Vice City. Znacznie większe zainteresowanie wzbudziła jednak figurka Macca the Gator. W tym samym serwisie znajdziemy model STL. Przedstawia on postać wraz z podstawą, mierzy około 16 cm wysokości i jest przeznaczony m.in. do druku z żywicy. Inne serwisy zaczęły szybko podchwytywać temat, pokazując gotowe fanowskie wydruki.
Taki wydruk nie jest oczywiście pełnym zamiennikiem oryginału. Oficjalna figurka oferuje m.in. otwieraną podstawkę pełniącą funkcję skrytki. Trzeba też pamiętać, że są to fanowskie modele przygotowane na podstawie dostępnych materiałów, a nie oficjalne repliki – nie należy więc oczekiwać identycznych detali, materiałów czy funkcjonalności.
Część zawartości The Goodtime State – Vice City Collection wygląda znajomo
Gwoździem do trumny może okazać się fakt, iż część gadżetów z nowego zestawu ma wyraźne korzenie w historii marki. Przy premierze oryginalnego GTA: Vice City w 2002 roku Rockstar przygotowywał już podobne przedmioty promocyjne – m.in. charakterystyczne lusterko oraz mieszadełka barowe. Nowa kolekcja ponownie wykorzystuje oba te motywy.
Oczywiście, nie oznacza to jednak, że Rockstar po prostu wyjął stare gadżety z magazynu i sprzedaje je ponownie. Dzisiejsze przedmioty mają nowy branding i wykonanie, ale sama koncepcja części z nich wyraźnie nawiązuje do merchu sprzed ponad dwóch dekad. Moim zdaniem są to trochę odgrzewane kotlety…
Rockstar Games w przeszłości oferował znacznie tańsze zestawy
Dzisiejsza cena wygląda również absurdalnie w zestawieniu z wcześniejszymi kolekcjonerskimi wydaniami Rockstara. GTA V Collector’s Edition kosztowało w 2013 roku 149,99 dol. i zawierało samą grę, steelbook, mapę, torbę oraz czapkę New Era. Obecny zestaw GTA 6 kosztuje więc ponad dwa i pół raza więcej, a grę trzeba dokupić osobno. Również gra Red Dead Redemption 2 otrzymała edycję kolekcjonerską w 2018 roku. I chociaż ten zestaw nie zawierał gry, oferował m.in. metalową skrzynkę z zamkiem, monetę kolekcjonerską, puzzle, bandanę, mapę, karty do gry i inne gadżety. Różnica była także spora w cenie, ponieważ wyceniono go na 100 dolarów.
Choć na razie trudno mówić o sprzedażowej klęsce, sytuacja nie prezentuje się szczególnie kolorowo. Zestaw za 400 dolarów nie tylko wywołał mocno mieszane reakcje, ale też po ponad dobie nadal pozostaje dostępny w preorderze, a do tego wszystkiego fani zdążyli już przygotować własne modele części jego gadżetów do druku 3D. Moim skromnym zdaniem, jak na produkt reklamowany jako limitowana kolekcja związana z jedną z najbardziej wyczekiwanych gier ostatnich lat, jeśli nie dekad, jego początek jest co najmniej… interesujący.
Źródło: Rockstar Games, Rockstar Store, IGN, TheGamer, Cults3D – brelok Vice City, Cults3D – Macca the Gator, Game Informer, Shacknews, GTA Wiki
