Gry za darmo typu soulslike to nisza, ale da się znaleźć kilka mrocznych i wymagających tytułów. Nie wszystkie są idealne, jednak potrafią dać walkę, klimat i solidny ból porażki.
Soulslike za darmo brzmi trochę jak obietnica sprzedawcy na targu: niby kusząco, ale człowiek od razu sprawdza, gdzie jest haczyk. I słusznie. Ten gatunek nie jest łatwy do zrobienia, bo wymaga dobrego balansu walki, animacji, stamina managementu, bossów, poziomów, czytelnych hitboxów i odpowiedniego rytmu. Innymi słowy, nie wystarczy wrzucić mrocznego rycerza do zamku i dopisać tag Souls-like. Choć wielu próbowało. Niestety internet pamięta.
Dlatego w tym zestawieniu nie ma przypadkowych gier, które tylko udają „Dark Souls za darmo”. Wybrałem pięć tytułów, które faktycznie warto sprawdzić, jeśli szukasz mrocznego klimatu, wymagającej walki i poczucia, że każdy błąd może zaboleć. Część z nich to małe projekty indie, część to gry usługowe, a jedna ma już za sobą prawie kultową historię. Nie każda będzie dla każdego. Ale jeśli szukasz „Gry za darmo” i jednocześnie chcesz dostać po twarzy od systemu walki, jesteś w dobrym, choć trochę masochistycznym miejscu.
Spis Treści
ToggleJak wybrałem darmowe soulslike’i do TOP 5?
Najważniejsze było to, żeby gra była dostępna za darmo i miała realne elementy soulslike. Chodzi o walkę opartą na wyczuciu, unikach, blokach, kontrach, bossach, eksploracji, ryzyku śmierci albo ciężkim klimacie. Nie każda gra z tej listy jest „czystym” klonem Dark Souls. I całe szczęście, bo świat nie potrzebuje pięciu biedniejszych kopii tego samego grobowca.
Do rankingu trafiły gry, które za darmo dają przynajmniej część tego, czego fani soulslike’ów szukają: napięcie, karę za błędy, mrok, rozwój postaci i satysfakcję po wygranej walce.
Drugim kryterium była aktualna dostępność. Nie wrzucam tu gier, które są tylko demami płatnych produkcji, darmowymi prologami albo obiecankami bez premiery. Wyjątki? LET IT DIE, bo nadal jest pełną grą free-to-play, ale z ważnym zastrzeżeniem dotyczącym przyszłości. To trzeba powiedzieć od razu, bo polecanie gry online bez informacji o planowanym końcu usługi byłoby jak sprzedawanie łodzi z dziurą i tekstem „trochę wilgotno, ale klimat jest”.
Szybki przegląd TOP 5
| Gra | Typ | Platforma | Dla kogo? |
|---|---|---|---|
| LET IT DIE | survival action / roguelike / soulslike | PC, PS4 | dla fanów brutalnej wspinaczki i ryzyka |
| Ascend: Reborn | action RPG / dungeon crawler | PC | dla osób lubiących stare, surowe RPG akcji |
| Shards of the Banished | soulslike action RPG | PC | dla fanów klasycznej formuły indie |
| Phyllosoma | 3D soulslike / horror | PC | dla graczy szukających krótkiego, mrocznego wyzwania |
| ASTRA: Knights of Veda | 2D action RPG / dark fantasy | PC, mobile | dla fanów mroku, walki i RPG w stylu gacha |
Ta lista jest trochę nierówna, bo darmowe soulslike’i same są nierówne. Nie ma tu odpowiednika Elden Ring za zero złotych, bo gdyby był, internet już dawno zrobiłby z niego religię. Są za to tytuły, które mogą zaspokoić głód trudnej walki, mrocznego świata i rozwoju postaci bez kupowania pełnej gry.
1. LET IT DIE – brutalna wspinaczka po trupach
LET IT DIE to najgłośniejsza darmowa propozycja dla fanów soulslike’ów, choć trzeba ją traktować po swojemu. To nie jest klasyczny rycerz z tarczą w gotyckim zamku. To dziwny, brudny, punkowy survival action z roguelike’owym szkieletem, groteskową przemocą i tonem, który wygląda tak, jakby Dark Souls wpadło do studia pełnego ludzi po maratonie japońskiego grindhouse’u.
Zasada jest prosta: wspinasz się po kolejnych piętrach Tower of Barbs, walczysz, zbierasz sprzęt, rozwijasz postać, ryzykujesz utratę zasobów i próbujesz przeżyć. Gra lubi karać nieuwagę. Przeciwnicy potrafią zaskoczyć, broń się zużywa, ekwipunek ma znaczenie, a śmierć nie jest tylko krótkim ekranem ładowania. To bardzo ważne, bo soulslike bez strachu przed błędem jest jak horror bez cienia. Niby działa, ale dusza gdzieś uciekła.
LET IT DIE najlepiej oddaje soulslike’owe poczucie ryzyka: każdy wypad po zasoby może skończyć się awansem albo kompletną katastrofą.
Największą zaletą gry jest charakter. LET IT DIE ma własny styl, własny humor i własną, chorą energię. Uncle Death, dziwaczne bronie, brutalna walka i wspinanie się coraz wyżej tworzą mieszankę, której nie da się pomylić z niczym innym. To nie jest elegancki soulslike. To bardziej kopniak w twarz w kolorowej kurtce.
Ale jest haczyk. I to duży. Usługi online LET IT DIE mają zakończyć się 31 sierpnia 2026 roku, a później gra ma dostać wersję offline jako płatne wydanie. Dlatego w 2026 roku warto jasno powiedzieć: to nadal świetna darmowa propozycja do sprawdzenia, ale nie jest to tytuł, na którym budowałbym wieloletnie plany. Jeśli chcesz zobaczyć, o co chodzi, zrób to teraz. Potem darmowy rozdział tej historii najpewniej się zamknie.
2. Ascend: Reborn – stary duch mrocznego RPG akcji
Ascend: Reborn to darmowe RPG akcji z widokiem z trzeciej osoby, dungeon crawlerem, rozwojem postaci i wyraźnymi soulslike’owymi skojarzeniami. To odrodzona wersja Ascend: Hand of Kul, czyli gry, która nie była nigdy wielkim mainstreamowym hitem, ale miała swój kultowy urok. W świecie pełnym tytanów, bogów i brutalnych wojowników grasz jako Caos, czyli potężny czempion służący jednej z boskich sił.
To gra bardziej toporna niż współczesne produkcje AAA, ale właśnie w tej surowości ma trochę uroku. Walka opiera się na starciach wręcz, zbieraniu lootu, rozwoju postaci i przemierzaniu niebezpiecznego świata. Nie jest tak dopracowana jak największe soulslike’i, ale daje to, czego oczekujesz od darmowego mrocznego action RPG: ciężar, progres, walkę i poczucie, że twój bohater rośnie w siłę po kolejnych starciach.
Ascend: Reborn warto sprawdzić, jeśli chcesz darmowego soulslike’owego RPG akcji z mrocznym fantasy, lootem i oldschoolowym klimatem.
Najciekawszy jest tu system poświęcenia postaci. Gra bawi się ideą rozwoju przez kolejne życia i oddanie wojownika bóstwu, co pasuje do jej brutalnego świata. To nie jest tylko „bij potwory, zbieraj miecz”. Ascend próbuje dodać do tego własny mitologiczny ciężar. Brzmi poważnie, choć w praktyce nadal często sprowadza się do pytania: czy ten nowy topór robi większą krzywdę?
Minusy? Przede wszystkim wiekowy sznyt i niszowość. To nie jest gra, która od pierwszych minut wygląda jak nowoczesny hit. Animacje, tempo i oprawa mogą odstraszyć osoby przyzwyczajone do Lies of P albo Elden Ring. Jednak jeśli lubisz darmowe gry z charakterem, które nie próbują być sterylnie wygładzone, Ascend: Reborn ma sens. Zwłaszcza jako ciekawostka dla fanów mrocznego RPG akcji.
3. Shards of the Banished – klasyczny indie soulslike za darmo
Shards of the Banished to jedna z najbardziej bezpośrednich odpowiedzi na pytanie: gdzie znaleźć darmowy soulslike na Steamie? Gra jest osadzona w postapokaliptycznym dark fantasy, stawia na samotnego wojownika, przeklęty świat, walkę wręcz, bossów, eksplorację i rozwój postaci. Innymi słowy, tutaj nikt nie udaje, że inspiracja jest przypadkowa. To po prostu soulslike indie, który mówi wprost: chcesz brutalnych starć i mroku? Proszę bardzo, powodzenia.
Najważniejsza jest walka. Shards of the Banished korzysta ze stamina-based melee combat, uników, parowania, finisherów i starć z bossami. Do tego dochodzą talizmany, drzewko umiejętności, sekrety, pułapki, skróty i ukryty lore. Brzmi jak lista zakupów fana Dark Souls, tylko bez konieczności płacenia przy kasie. Podejrzanie miło, więc oczywiście trzeba pamiętać, że to projekt mniejszy, skromniejszy i rozwijany w ramach wczesnego dostępu.
Shards of the Banished to najlepszy wybór z tej listy, jeśli szukasz darmowego, klasycznego soulslike’a z bossami, unikami, parowaniem i mrocznym światem.
Największy plus to konkret. Gra nie próbuje być MMO, gacha-RPG ani usługowym eksperymentem. Chce dać soulslike’ową pętlę w mniejszej skali. Wchodzisz do zrujnowanego świata, walczysz, uczysz się przeciwników, rozwijasz postać i próbujesz przeżyć. To uczciwy układ, a uczciwość w darmowych grach jest rzadkim zwierzęciem. Prawie mitycznym.
Największy minus? Skala i dopracowanie. Nie oczekuj ogromnego świata i dziesiątek bossów. To nie jest pełnopłatny gigant. To raczej solidny darmowy projekt, który może dać kilka godzin mrocznego wyzwania i pokazać, jak wiele da się zrobić bez wielkiego budżetu. Dla fanów niszowych soulslike’ów to bardzo dobra pozycja do sprawdzenia.
4. Phyllosoma – przeklęta twierdza i szybka walka
Phyllosoma to darmowy soulslike z 2026 roku, który stawia na prosty, czytelny koncept: samotny łowca budzi się w ciemności i musi wspiąć się na szczyt przeklętej fortecy, gdzie rzeczywistość miesza się z piekłem. Brzmi jak zaproszenie do bardzo złego weekendu, czyli dokładnie to, czego fani gatunku często szukają.
Gra jest mniejsza i bardziej surowa niż duże soulslike’i, ale ma kilka mocnych punktów. Po pierwsze, klimat. Gotycka, piekielna twierdza od razu ustawia ton. Po drugie, walka. Phyllosoma stawia na szybkie starcia, zarządzanie staminą, kontrolowanie tempa i system Guard & Counter. Można blokować ataki w odpowiednim momencie, wyprowadzać kontry i uczyć się rytmu przeciwników. To ważne, bo dobry soulslike nie polega tylko na tym, że przeciwnik ma dużo życia. Polega na tym, że musisz zrozumieć, kiedy atakować, a kiedy przestać wierzyć we własną odwagę.
Phyllosoma najlepiej sprawdzi się jako darmowy, krótki i intensywny soulslike dla osób, które chcą mroku, horrorowego klimatu i walki opartej na kontrach.
Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że gra ma mieszane opinie. To projekt indie, który nie każdemu podejdzie. Może być szorstki, może mieć techniczne niedoskonałości i nie ma takiego rozmachu jak pełnopłatne tytuły. Ale jeśli szukasz darmowej produkcji, która próbuje zrobić coś mrocznego i wymagającego, Phyllosoma zasługuje na uwagę.
Najlepiej traktować ją jak mały soulslike’owy eksperyment. Nie jako zastępstwo dla Dark Souls, tylko jako darmową wycieczkę do przeklętej twierdzy. A jeśli gra przy okazji kilka razy cię upokorzy, to cóż, gatunek dostarczył usługę zgodnie z opisem.
5. ASTRA: Knights of Veda – mroczne 2D RPG z duszą soulslike’a
ASTRA: Knights of Veda nie jest klasycznym soulslike’em w trójwymiarowym stylu Dark Souls. To 2D action RPG w mrocznym fantasy, z rozbudowaną fabułą, walką, bohaterami, kooperacją online i modelem free-to-play. Warto jednak umieścić je w zestawieniu, bo gra ma tag Dark Souls-like, ponury świat, mocny nacisk na walkę i klimat, który pasuje do fanów mrocznej, brutalnej fantastyki.
Świat Planis został pogrążony w rozkładzie przez szalonego króla, rytuały, potwory i katastrofę, która zamienia ludzi w wynaturzenia. ASTRA ma bardzo charakterystyczną oprawę: 2.5D, ciemne lokacje, efektowną animację, dużo cierpienia i baśniowy mrok. To nie jest spokojne fantasy o elfie zbierającym jagody. To raczej ponura opowieść, w której świat już prawie przegrał, a ty próbujesz jeszcze jakoś machać mieczem w jego ruinach.
ASTRA: Knights of Veda warto wybrać, jeśli chcesz darmowego mrocznego action RPG z walką, klimatem dark fantasy i bardziej usługową strukturą.
Największy plus to prezentacja i styl. Gra wygląda mocno, ma fabularny ciężar i może spodobać się osobom, które lubią mroczne RPG akcji, ale niekoniecznie potrzebują klasycznej kamery TPP. Jest też bardziej przystępna niż część surowych soulslike’ów, choć nadal potrafi wymagać skupienia przy walce.
Największy haczyk? Model free-to-play i opinie graczy. ASTRA ma mieszany odbiór na Steamie, a ostatnie recenzje wypadają słabo. Do tego dochodzą mikropłatności i systemy typowe dla gier usługowych. Dlatego nie polecałbym jej jako „najczystszego soulslike’a” na liście. To raczej mroczna, darmowa alternatywa dla osób, które chcą klimatu, akcji i rozwoju postaci, ale akceptują gacha-RPG i online’ową strukturę. Czyli pakiet: mrok, miecz i sklep w tle. Romantycznie jak współczesny internet.
Którą darmową grę soulslike wybrać najpierw?
Jeśli chcesz najbardziej bezpośredniego soulslike’a, zacznij od Shards of the Banished. To najbliższa klasycznej formule gra z tej piątki: stamina, uniki, parowanie, bossowie, skróty i dark fantasy. Jeśli szukasz czegoś bardziej brutalnego, dziwnego i kultowego, wybierz LET IT DIE, ale pamiętaj o końcu usług online w 2026 roku.
Jeśli wolisz oldschoolowe RPG akcji z lootem, Ascend: Reborn będzie lepszym wyborem. Jest mniej eleganckie, ale ma sporo charakteru. Phyllosoma sprawdzi się, jeśli chcesz krótszego, mrocznego doświadczenia w przeklętej twierdzy. ASTRA: Knights of Veda to opcja dla osób, które chcą bardziej stylowego, 2D dark fantasy z free-to-play’owym zapleczem.
Najbezpieczniejszy wybór dla fana Dark Souls to Shards of the Banished, a najciekawsza dziwna propozycja to LET IT DIE.
Najważniejsze jest jedno: nie oczekuj od darmowych soulslike’ów jakości największych płatnych hitów. To byłoby trochę jak wejść do baru mlecznego i pytać o degustacyjne menu z gwiazdką Michelin. Można dobrze zjeść, ale zachowajmy kontakt z rzeczywistością.
Darmowe soulslike’i – czego się spodziewać?
Po pierwsze, mniejszej skali. Darmowe soulslike’i rzadko mają ogromne światy, dziesiątki bossów i perfekcyjnie wyważony system walki. Często są skromniejsze, krótsze i bardziej nierówne. Ale to nie znaczy, że są bezwartościowe. Czasem właśnie w tych małych projektach czuć autentyczną pasję.
Po drugie, szorstkości. Animacje mogą być gorsze. Hitboxy mogą czasem zdenerwować. Interfejs może wyglądać jak dzieło człowieka, który miał deadline i żadnej litości. Jednak jeśli szukasz darmowego wyzwania, część tych wad można przełknąć. Zwłaszcza gdy gra ma dobry klimat i ciekawy pomysł.
Po trzecie, mikropłatności albo ograniczeń. LET IT DIE, ASTRA i Ascend: Reborn mają elementy free-to-play. To oznacza, że warto patrzeć na ekonomię gry, grind i sklep. Shards of the Banished oraz Phyllosoma są bardziej indie i bezpośrednie, ale też mniejsze. Każda opcja ma swój haczyk. Tak działa świat. Nawet cierpienie za darmo ma regulamin.
Czy darmowe gry typu Soulslike są naprawdę warte czasu?
Tak, ale trzeba dobrze dobrać oczekiwania. Jeśli chcesz pełnopłatnego poziomu Elden Ring, Lies of P albo Lords of the Fallen za zero złotych, raczej się rozczarujesz. Jeśli jednak chcesz sprawdzić kilka mrocznych, wymagających produkcji bez wydawania pieniędzy, wybór jest całkiem ciekawy.
Najlepsze darmowe soulslike’i są dobre jako przystawka, eksperyment albo niszowa alternatywa. Mogą dać satysfakcję po trudnym bossie, ponury klimat, kilka wieczorów walki i to piękne uczucie, że gra nie głaszcze cię po głowie. W końcu po to człowiek odpala soulslike’a. Nie żeby było miło. Żeby cierpienie miało sensowny system walki.
Gry za darmo z elementami soulslike najlepiej traktować jako niszowe perełki i eksperymenty, a nie pełne zamienniki największych hitów FromSoftware.
I właśnie wtedy działają najlepiej. Bez przesadnych oczekiwań, bez marketingowej mgły i bez udawania, że każda darmowa produkcja jest ukrytym arcydziełem. Nie jest. Ale te pięć gier ma coś, co warto sprawdzić, jeśli lubisz mrok, walkę i porażki, które przynajmniej czegoś uczą.
FAQ
Jakie są najlepsze darmowe gry typu soulslike?
Najlepsze darmowe gry typu soulslike to LET IT DIE, Ascend: Reborn, Shards of the Banished, Phyllosoma i ASTRA: Knights of Veda. Każda z nich inaczej podchodzi do trudnej walki, mroku i rozwoju postaci.
Która darmowa gra soulslike jest najbliższa Dark Souls?
Najbliżej klasycznej formuły jest Shards of the Banished. Gra ma walkę opartą na staminie, uniki, parowanie, bossów, skróty, sekrety i mroczny świat fantasy.
Czy LET IT DIE nadal jest darmowe?
Tak, LET IT DIE nadal działa jako darmowa gra free-to-play, ale jej usługi online mają zakończyć się 31 sierpnia 2026 roku. Później gra ma dostać płatną wersję offline.
Czy darmowe soulslike’i są dobre dla początkujących?
Częściowo tak. Shards of the Banished i Phyllosoma dobrze pokazują podstawy gatunku w mniejszej skali, ale mogą być szorstkie. Ascend: Reborn i LET IT DIE są bardziej specyficzne, a ASTRA ma więcej elementów gry usługowej.
