Gry podobne do The Last of Us muszą mieć coś więcej niż apokalipsę, plecak i ciche skradanie. Liczy się relacja bohaterów, napięcie, przetrwanie i historia, która zostaje pod skórą.
The Last of Us działa tak mocno nie dlatego, że wymyśliło zombie, postapokalipsę albo craftowanie noża z taśmy i smutku. To gra o ludziach, którzy próbują przetrwać w świecie po końcu świata, ale tak naprawdę najważniejsze są relacje, strata, lojalność, strach i moralne decyzje, które nie mają wygodnych odpowiedzi. No i oczywiście grzyb, bo najwyraźniej nawet koniec cywilizacji musiał przyjść z kategorii biologicznego obrzydlistwa.
Dlatego gry podobne do The Last of Us trzeba dobierać ostrożnie. Nie wystarczy, że w grze jest postapo. Nie wystarczy też, że bohater chodzi z plecakiem i zbiera złom. Najważniejsze jest połączenie mocnej narracji, atmosfery zagrożenia, emocjonalnej stawki i gameplayu, który sprawia, że każda kula, apteczka i decyzja mają znaczenie. W tym zestawieniu znajdziesz 10 tytułów, które łapią różne elementy tej samej formuły.
Gry podobne do The Last of Us – czego tu szukać?
Gry podobne do The Last of Us można podzielić na kilka grup. Pierwsza to narracyjne przygody akcji, gdzie najważniejsze są bohaterowie i relacje między nimi. Druga to survival horrory, które mocniej stawiają na zasoby, napięcie i walkę o przetrwanie. Trzecia to gry postapokaliptyczne, w których świat po katastrofie staje się osobnym bohaterem.
To ważne, bo The Last of Us nie jest tylko survivalem. To także dramat drogi, thriller, horror, gra skradankowa i opowieść o więzi między ludźmi, którzy niekoniecznie chcieli być sobie potrzebni. Najlepsze gry podobne do The Last of Us to te, które potrafią połączyć przetrwanie z emocjami, a nie tylko rzucić graczowi kilku potworów i pusty świat do przeszukania.
Nie każda gra na tej liście ma infekcję, klikaczy albo duet dorosły-dziecko. Czasem podobieństwo siedzi w relacji bohaterów. Czasem w atmosferze beznadziei. Czasem w skradaniu, niedoborze amunicji albo brutalnej walce. Dzięki temu łatwiej wybrać coś pod konkretną potrzebę po The Last of Us: historię, survival, horror, postapo albo emocjonalną podróż.
Top 10 gier podobnych do The Last of Us
Poniżej znajdziesz 10 propozycji dla osób, które po The Last of Us szukają mocnej historii, ciężkiego klimatu i walki o przetrwanie. Jedne są bliżej narracji Naughty Dog. Inne mocniej idą w horror, strzelanie, skradanie albo otwarty świat.
1. A Plague Tale: Innocence
A Plague Tale: Innocence to jedna z najlepszych gier podobnych do The Last of Us, jeśli najważniejsza jest dla ciebie relacja między bohaterami. Zamiast Joela i Ellie mamy Amicię oraz jej młodszego brata Hugo, którzy próbują przetrwać w brutalnej, średniowiecznej Francji opanowanej przez zarazę, przemoc i hordy szczurów. Jest więc podróż, ochrona dziecka, rosnąca więź i świat, który nie daje im żadnej taryfy ulgowej.
Największa siła tej gry leży w emocjonalnym rdzeniu. Amicia nie jest superbohaterką. To młoda dziewczyna wrzucona w koszmar, która musi bardzo szybko nauczyć się odpowiedzialności, przemocy i podejmowania decyzji, na które nikt jej nie przygotował. Brzmi znajomo? Trochę tak. The Last of Us też działało między innymi dlatego, że relacja bohaterów zmieniała się pod presją świata.
Jeśli szukasz gry podobnej do The Last of Us przez motyw opieki, strachu i więzi budowanej w drodze, A Plague Tale: Innocence będzie jednym z najmocniejszych wyborów. To bardziej skradankowa, liniowa przygoda niż survival akcji, ale emocjonalnie potrafi trafić bardzo blisko.
Gra jest też świetna wizualnie i atmosferycznie. Ciemne wsie, płonące pola, kościoły, piwnice i szczury tworzą klimat świata, który gnije na oczach bohaterów. Nie ma tu zombie. Nie są potrzebne. Ludzkość i zaraza spokojnie wystarczą, bo jak zwykle cywilizacja sama dostarcza materiału na horror.
2. A Plague Tale: Requiem
A Plague Tale: Requiem rozwija wszystko, co działało w pierwszej części, ale robi to większym, boleśniejszym i bardziej desperackim tonem. Amicia i Hugo wracają, a ich podróż staje się jeszcze bardziej dramatyczna. Gra mocniej stawia na koszt ratowania bliskich, brutalność świata i pytanie, ile można poświęcić, zanim ochrona kogoś zamieni się w niszczenie wszystkiego dookoła.
To właśnie tutaj podobieństwo do The Last of Us jest szczególnie wyraźne. Nie chodzi o konkretne mechaniki, ale o emocjonalną stawkę. Bohaterowie robią rzeczy straszne, bo kochają. Przetrwanie przestaje być proste moralnie. Każdy kolejny krok ma cenę. I nagle gra o szczurach okazuje się bardziej ludzka niż połowa wysokobudżetowych dramatów, bo świat jest śmieszny w najgorszy sposób.
Requiem jest też bardziej widowiskowe. Daje więcej narzędzi, większe lokacje i mocniejsze sceny. Nadal jednak pozostaje grą o więzi rodzeństwa, a nie tylko o ucieczce przed zagrożeniem. Wśród gier podobnych do The Last of Us A Plague Tale: Requiem najlepiej trafia w ten sam nerw: miłość jako siła, która ratuje i niszczy jednocześnie.
Jeśli The Last of Us poruszyło cię relacją Joela i Ellie, Requiem może zrobić podobną krzywdę emocjonalną. Tylko w średniowiecznym kostiumie, z plagą, szczurami i poczuciem, że nikt nie wyjdzie z tego naprawdę czysty.
3. Days Gone
Days Gone to najbardziej oczywista propozycja, jeśli po The Last of Us chcesz zostać w postapokaliptycznej Ameryce. Gra opowiada o Deaconie St. Johnie, włóczędze i łowcy nagród, który przemierza zniszczony świat na motocyklu. Są hordy zarażonych, obozy ocalałych, zbieranie zasobów, crafting, strzelanie, skradanie i ciągłe poczucie, że świat po pandemii jest nie tylko martwy, ale też bardzo źle zarządzany przez resztki ludzi.
Największą różnicą względem The Last of Us jest otwarty świat. Days Gone daje więcej swobody, jazdy, pobocznych aktywności i kontaktu z dziką, zrujnowaną mapą. Motocykl jest tu czymś więcej niż środkiem transportu. To baza, partner i źródło stresu, bo paliwo oczywiście nie bierze się z powietrza. Fantastycznie, nawet po apokalipsie trzeba martwić się tankowaniem.
Days Gone to jedna z najlepszych gier podobnych do The Last of Us dla osób, które chcą postapo, survivalu, zarażonych i większej swobody eksploracji. Fabuła nie jest tak precyzyjna jak u Naughty Dog, ale ma serce, szczególnie gdy skupia się na stracie, lojalności i próbie znalezienia sensu po katastrofie.
Najmocniejszym elementem są hordy. Spotkanie z wielką masą zarażonych potrafi dać prawdziwe napięcie, bo tu nie walczysz z jednym klikaczem w korytarzu. Tu uciekasz przed falą mięsa, paniki i bardzo złych decyzji. The Last of Us jest bardziej kameralne. Days Gone bardziej terenowe i chaotyczne.
4. Metro Exodus
Metro Exodus to świetny wybór dla osób, które po The Last of Us chcą survivalu, postapokalipsy i mocnej atmosfery drogi. Zamiast Ameryki po infekcji mamy Rosję po nuklearnej katastrofie. Artyom i grupa Spartan opuszczają moskiewskie metro i ruszają przez zrujnowany kraj pociągiem Aurora, szukając miejsca do życia.
Największą siłą Metro Exodus jest klimat. Świat jest brudny, niebezpieczny, pełen mutantów, bandytów, promieniowania i ludzi, którzy próbują zbudować własne małe piekła w ruinach starego porządku. Gra łączy strzelanie, skradanie, eksplorację i zarządzanie zasobami. Amunicja, filtry do maski i sprzęt mają znaczenie, więc survival nie jest tu tylko hasłem z pudełka.
Metro Exodus to gra podobna do The Last of Us dla tych, którzy chcą bardziej surowej, ciężkiej i immersyjnej postapokalipsy z mocnym poczuciem podróży. Nie ma tak intymnej relacji jak Joel i Ellie, ale ma ekipę, której naprawdę zaczyna się kibicować.
Gra dobrze balansuje liniowe fragmenty z większymi, półotwartymi obszarami. Dzięki temu nie jest ani całkowicie tunelowa, ani rozlana jak część otwartych światów, gdzie mapa istnieje głównie po to, żeby zmęczyć. Metro Exodus prowadzi przez kolejne pory roku i miejsca, a każda lokacja ma własny klimat. To postapo bardziej duszne, rosyjskie i wojskowe niż The Last of Us, ale emocjonalnie potrafi działać podobnie.
5. God of War
God of War z 2018 roku nie jest survival horrorem ani grą postapokaliptyczną, ale pod względem relacji bohaterów może bardzo dobrze trafić do fanów The Last of Us. Kratos i Atreus wyruszają w podróż przez brutalny świat nordyckich bogów, a cała gra opiera się na napięciu między ojcem i synem. Czyli znowu: droga, dziecko, milczący dorosły z przeszłością i emocje, których nikt nie umie normalnie wypowiedzieć. Gry wideo naprawdę mają swoje ulubione traumy.
Największą siłą God of War jest rozwój relacji. Kratos nie jest Joelem, ale podobnie niesie ciężar przeszłości, winy i przemocy. Atreus nie jest Ellie, ale też zmusza starszego bohatera do konfrontacji z tym, kim był i kim może jeszcze zostać. To nie jest survival o niedoborze amunicji, tylko emocjonalna przygoda akcji, ale fundament jest zaskakująco bliski.
Jeśli gry podobne do The Last of Us mają dawać przede wszystkim poruszającą relację między dorosłym i dzieckiem w niebezpiecznym świecie, God of War jest obowiązkowym wyborem. Inny gatunek, inna mitologia, inna walka, ale podobna siła emocjonalna.
Do tego dochodzi świetna reżyseria, ciężka walka i poczucie wielkiej podróży. God of War jest bardziej epickie niż The Last of Us, ale nie traci przez to intymności. Pod warstwą bogów, potworów i topora nadal chodzi o bardzo ludzką sprawę: jak być rodzicem, gdy samemu jest się emocjonalnym gruzowiskiem z mięśniami.
6. Hellblade: Senua’s Sacrifice
Hellblade: Senua’s Sacrifice to jedna z najbardziej poruszających gier akcji ostatnich lat, choć podobieństwo do The Last of Us leży bardziej w emocjonalnym ciężarze niż w survivalu. Gra opowiada o Senuie, celtyckiej wojowniczce, która wyrusza w podróż do nordyckiego piekła, by walczyć o duszę ukochanego. To mroczna, psychologiczna, bardzo osobista historia o żałobie, traumie i chorobie psychicznej.
Największą siłą Hellblade jest perspektywa bohaterki. Gra używa dźwięku, obrazu i narracji, żeby wciągnąć gracza w doświadczenie Senuy. To nie jest przygodowa gra akcji do spokojnego „odhaczenia”. To intensywna podróż przez cierpienie, strach i wewnętrzny chaos. Brzmi lekko? No nie. I bardzo dobrze, bo nie wszystko musi być pastelowym symulatorem układania mebli.
Hellblade to gra podobna do The Last of Us dla osób, które szukają emocjonalnego ciężaru, dojrzałej historii i bohaterki z ogromnym bólem wpisanym w każdy krok. Nie ma tu craftingu, infekcji ani postapokaliptycznego świata. Jest za to walka o sens, pamięć i przetrwanie psychiczne.
To tytuł krótki, skupiony i intensywny. Jeśli po The Last of Us najbardziej zostało ci w głowie nie strzelanie, tylko emocjonalne spustoszenie, Hellblade może trafić bardzo mocno. Najlepiej grać w słuchawkach, bo dźwięk robi tu ogromną robotę. Tak, gra będzie szeptać ci do głowy. Relaksujące jak kontrola skarbowa.
7. Tomb Raider
Tomb Raider z 2013 roku to dobra propozycja dla osób, które lubią w The Last of Us motyw brutalnego przetrwania, przemiany bohaterki i liniowo-półotwartą strukturę przygody akcji. To reboot pokazujący początki Lary Croft, która z młodej archeolożki stopniowo staje się kimś zdolnym przetrwać na wyspie pełnej wrogów, pułapek i przemocy.
Największą zaletą Tomb Raidera jest tempo. Gra łączy eksplorację, wspinaczkę, walkę, skradanie i elementy survivalu w bardzo dynamiczny sposób. Nie jest tak emocjonalnie ciężka jak The Last of Us, ale dobrze pokazuje przemianę bohaterki pod presją ekstremalnych warunków. Lara nie zaczyna jako legenda. Zostaje nią przez ból, strach i konieczność działania.
Tomb Raider to gra podobna do The Last of Us dla graczy, którzy chcą filmowej przygody, survivalowego napięcia i bohaterki uczącej się przetrwania w brutalnym świecie. Mniej tu relacji dwóch osób, więcej osobistej transformacji.
To dobry wybór także dlatego, że gra jest przystępna i nadal dobrze się trzyma. Jeśli spodoba się pierwsza część, można iść dalej w Rise of the Tomb Raider oraz Shadow of the Tomb Raider. Cała trylogia survivor dobrze pasuje do osób, które lubią przygodę akcji z cięższym klimatem, nawet jeśli nie osiąga narracyjnej siły Naughty Dog.
8. Resident Evil 4
Resident Evil 4 w odświeżonej wersji to propozycja dla osób, które po The Last of Us chcą więcej napięcia, zasobów, walki i horroru. Leon S. Kennedy trafia do odizolowanej europejskiej wioski, aby uratować córkę prezydenta, ale oczywiście miejscowi mają nieco inne plany. Bardzo niegościnne. Turystyka, jak zwykle, zawodzi.
Największe podobieństwo do The Last of Us widać w survivalowej pętli. Masz ograniczoną amunicję, niebezpiecznych przeciwników, napięcie w ciasnych lokacjach i konieczność ciągłego oceniania, czy walczyć, uciekać, oszczędzać zasoby czy ryzykować. Do tego dochodzi relacja Leona i Ashley, choć jest ona zupełnie inna niż więź Joela i Ellie.
Resident Evil 4 to jedna z najlepszych gier podobnych do The Last of Us dla osób, które chcą mocniejszego survival horroru i bardziej intensywnej walki o przetrwanie. Jest bardziej kampowe, bardziej akcyjne i bardziej horrorowe, ale napięcie potrafi być bardzo podobne.
Nie oczekuj tego samego typu dramatu. Resident Evil ma własny ton, czasem celowo przerysowany. Jednak remake świetnie łączy nowoczesne sterowanie, gęstą atmosferę, brutalną walkę i ciągłą presję. Jeśli w The Last of Us lubiłeś momenty, gdy każdy strzał się liczy, tutaj też będziesz liczyć naboje jak człowiek liczący pieniądze przed wypłatą.
9. Alan Wake 2
Alan Wake 2 to gra dla tych, którzy po The Last of Us chcą narracyjnego ciężaru, mroku i survival horroru, ale w bardziej psychologicznym, dziwnym wydaniu. Remedy stawia tu na dwie perspektywy: Sagę Anderson prowadzącą śledztwo w Bright Falls oraz Alana Wake’a uwięzionego w koszmarnej przestrzeni własnej twórczości. Brzmi normalnie? Nie powinno. To Remedy.
Największą siłą Alan Wake 2 jest opowieść. Gra miesza kryminał, horror, metafikcję, psychologiczny lęk i bardzo mocną reżyserię. Nie jest podobna do The Last of Us przez postapo, bo go nie ma. Jest podobna przez to, że stawia na atmosferę, napięcie, postacie i przetrwanie w świecie, który powoli przestaje działać według normalnych zasad.
Alan Wake 2 to dobra gra podobna do The Last of Us dla osób, które szukają dojrzałej, mrocznej historii i survival horroru z mocną narracją. Mniej tu fizycznego realizmu, więcej koszmaru i literackiego obłędu. Czyli też człowiek walczy o przetrwanie, tylko przeciwnikiem jest między innymi własna opowieść. Bardzo zdrowo.
Gra wymaga cierpliwości do dziwności. Jeśli chcesz prostego postapo i relacji w drodze, wybierz A Plague Tale albo Days Gone. Jeśli chcesz horroru, który miesza gameplay, filmowość i warstwę symboliczną, Alan Wake 2 jest jedną z najciekawszych opcji.
10. The Walking Dead: The Telltale Definitive Series
The Walking Dead od Telltale to propozycja dla osób, które po The Last of Us najbardziej cenią relacje, wybory i emocjonalną ruinę, a nie samo strzelanie. To gra przygodowa oparta na dialogach i decyzjach, pokazująca losy ocalałych w świecie zombie. Najważniejsza jest tu relacja Lee i Clementine, czyli jeden z najmocniejszych duetów w historii gier. Tak, znowu dorosły i dziecko w świecie po katastrofie. Gry naprawdę wiedzą, gdzie boli.
Największą siłą The Walking Dead jest pisanie postaci. Gra nie ma rozbudowanej walki ani klasycznego survivalu akcji. Zamiast tego zmusza do podejmowania decyzji pod presją czasu, obserwowania konsekwencji i budowania więzi w grupie ludzi, którzy próbują przetrwać, choć często największym zagrożeniem są oni sami. Zombie są problemem. Ludzie są katastrofą. Jak zwykle.
The Walking Dead to jedna z najważniejszych gier podobnych do The Last of Us, jeśli szukasz emocjonalnej relacji opiekuna i dziecka w świecie po upadku cywilizacji. Mechanicznie to zupełnie inny gatunek, ale sercem jest bardzo blisko.
Definitive Series zawiera wszystkie sezony i dodatki, więc to świetny sposób, żeby przejść całą historię Clementine. Trzeba tylko przygotować się na to, że gra nie będzie cię oszczędzać. Jeśli The Last of Us zostawiło pustkę, The Walking Dead może ją wypełnić, a potem uprzejmie pogłębić.
Gry podobne do The Last of Us – co wybrać najpierw?
Jeśli chcesz czegoś najbliższego emocjonalnie, zacznij od A Plague Tale: Innocence i A Plague Tale: Requiem. To najlepsze wybory dla osób, które szukają relacji, opieki, podróży i dramatu osadzonego w brutalnym świecie. Jeśli chcesz postapokalipsy i większej swobody, Days Gone albo Metro Exodus będą bardziej naturalnym kierunkiem.
Jeśli najbardziej interesuje cię relacja dorosły-dziecko, God of War i The Walking Dead są świetnymi propozycjami, choć działają w zupełnie innych gatunkach. Jeśli chcesz mocniejszego horroru, wybierz Resident Evil 4 albo Alan Wake 2. Jeśli zależy ci na osobistej traumie i intensywnej historii, Hellblade: Senua’s Sacrifice może wbić się pod skórę.
Najważniejsze jest więc pytanie, czego naprawdę szukasz po The Last of Us. Survivalu? Relacji? Postapo? Horroru? Filmowej przygody? Bez tej odpowiedzi można wybrać świetną grę, która kompletnie nie trafi w twoją potrzebę. To samo ludzie robią z zakupami na promocjach, więc najwyraźniej niczego się nie uczymy.
Jeśli chcesz emocjonalnej historii
Najlepiej sprawdzą się A Plague Tale: Innocence, A Plague Tale: Requiem, The Walking Dead, God of War i Hellblade. To gry, które najmocniej stawiają na relacje, stratę, więź i psychologiczny ciężar bohaterów.
Jeśli chcesz survivalu i postapo
Wybierz Days Gone, Metro Exodus albo Resident Evil 4. Każda z tych gier inaczej rozumie przetrwanie. Days Gone daje otwarty świat i hordy, Metro Exodus duszną podróż przez zniszczony kraj, a Resident Evil 4 bardziej horrorową walkę o zasoby.
Jeśli chcesz filmowej przygody
Tomb Raider, God of War, UNCHARTED: Legacy of Thieves Collection i Alan Wake 2 będą najlepsze. Nie zawsze są tak survivalowe jak The Last of Us, ale dają mocną reżyserię, napięcie, dynamiczne sekwencje i bohaterów, których losy chce się śledzić.
Czy da się naprawdę zastąpić The Last of Us?
Nie w pełni. The Last of Us jest wyjątkowe przez konkretne połączenie: brutalny survival, minimalistyczne zasoby, liniową reżyserię, świetne aktorstwo, relację Joela i Ellie oraz świat, który bardziej boli, niż imponuje skalą. Mało która gra potrafi złożyć te elementy w ten sam sposób. I nie, samo dodanie zombie nie wystarczy, choć twórcy gier próbowali to udowodnić ludzkości z uporem godnym lepszej sprawy.
Można jednak znaleźć gry, które trafiają w konkretne części tego doświadczenia. A Plague Tale daje opiekę i emocjonalną podróż. Days Gone daje postapokaliptyczną Amerykę i zarażonych. Metro Exodus daje survivalową wyprawę przez ruiny świata. God of War daje relację rodzica i dziecka. The Walking Dead daje dramat decyzji i opieki. Resident Evil 4 oraz Alan Wake 2 dają horror i napięcie.
Najlepsze gry podobne do The Last of Us nie muszą być jego kopią. Wystarczy, że potrafią opowiedzieć o przetrwaniu tak, żeby gracz czuł nie tylko zagrożenie, ale też ciężar emocjonalny każdej straty.
Dlatego najlepiej nie szukać jednej gry „zamiast”. Lepiej wybrać kierunek. Jeśli chcesz płakać, bierz A Plague Tale albo The Walking Dead. Jeśli chcesz walczyć o zasoby, bierz Metro albo Resident Evil 4. Jeśli chcesz relacji w podróży, bierz God of War. Jeśli chcesz postapo z większą mapą, bierz Days Gone. Proste, prawie jak przetrwanie końca świata. Czyli wcale.
FAQ
Jakie są najlepsze gry podobne do The Last of Us?
Najlepsze gry podobne do The Last of Us to A Plague Tale: Innocence, A Plague Tale: Requiem, Days Gone, Metro Exodus, God of War, Hellblade: Senua’s Sacrifice, Tomb Raider, Resident Evil 4, Alan Wake 2 i The Walking Dead: The Telltale Definitive Series.
Która gra najbardziej przypomina The Last of Us?
Najbliżej emocjonalnie są A Plague Tale: Innocence i A Plague Tale: Requiem, bo skupiają się na opiece, relacji bohaterów, skradaniu, brutalnym świecie i walce o przetrwanie.
Czy Days Gone jest podobne do The Last of Us?
Tak, ale głównie przez postapokaliptyczny klimat, zarażonych, survival i walkę o przetrwanie. Days Gone ma jednak otwarty świat, motocykl i większy nacisk na hordy oraz eksplorację.
W co zagrać po The Last of Us, jeśli najważniejsza jest fabuła?
Najlepiej wybrać A Plague Tale: Requiem, The Walking Dead, God of War, Hellblade albo Alan Wake 2. To gry, które najmocniej stawiają na historię, emocje i bohaterów.
