Close Menu
Reactor.plReactor.pl
    Reactor.plReactor.pl
    • Aktualności
    • Gry za darmo
    • PS Plus
    • Promocje
    • Poradniki
    Reactor.plReactor.pl
    Home » Gry jak Cyberpunk 2077 – najlepsze tytuły sci-fi z klimatem dystopijnym
    Poradniki

    Gry jak Cyberpunk 2077 – najlepsze tytuły sci-fi z klimatem dystopijnym

    Artur ŁokietekArtur Łokietek2026-05-13
    Gry jak Cyberpunk 2077 – najlepsze tytuły sci-fi z klimatem dystopijnym
    Gry jak Cyberpunk 2077 – najlepsze tytuły sci-fi z klimatem dystopijnym

    Gry jak Cyberpunk 2077 muszą mieć coś więcej niż neony, implanty i smutne miasto w deszczu. Liczy się dystopia, korporacje, technologia, moralny brud i ludzie próbujący przetrwać w systemie, który już dawno ich sprzedał.

    Cyberpunk 2077 po latach od premiery stał się jedną z najważniejszych gier sci-fi ostatniej dekady. Night City działa, bo nie jest tylko ładnym tłem. To miasto pożerające ludzi, marzenia i kręgosłupy moralne, a potem sprzedające resztki w reklamie z chromowanym uśmiechem. V trafia w sam środek świata, gdzie ciało można ulepszyć, pamięć skopiować, a człowieczeństwo rozmontować jak stary sprzęt.

    Dlatego gry jak Cyberpunk 2077 trzeba wybierać ostrożnie. Nie wystarczy futurystyczna broń i świecący szyld. Ważny jest klimat dystopii, wpływ technologii na życie, nierówności społeczne, korporacyjna przemoc, kryminał, cybernetyczne ciało i pytanie, ile z człowieka zostaje, gdy system przerabia go na produkt. W tym zestawieniu znajdziesz 10 tytułów, które łapią różne elementy tej samej wizji przyszłości.

    Gry jak Cyberpunk 2077 – czego tu właściwie szukać?

    Gry jak Cyberpunk 2077 można podzielić na kilka typów. Pierwszy to duże RPG-i i immersive simy, gdzie liczą się wybory, ulepszenia, infiltracja i moralnie brudny świat. Drugi to gry akcji, które stawiają na tempo, styl i brutalne starcia w cyberpunkowej scenerii. Trzeci to narracyjne produkcje sci-fi, które mniej interesują się strzelaniem, a bardziej pytaniem, jak wygląda życie w przyszłości rządzonej przez technologię.

    To ważne, bo Cyberpunk 2077 działa na kilku poziomach naraz. Jest strzelanką, RPG-iem, miejskim sandboxem, kryminałem, opowieścią o tożsamości i satyrą na kapitalizm tak agresywny, że aż wstyd, jak niewiele trzeba było przesadzić. Najlepsze gry jak Cyberpunk 2077 to te, które nie tylko pokazują przyszłość, ale też pytają, kto za nią płaci i kto zostaje zmielony po drodze.

    Nie każda gra na liście ma otwarty świat. Nie każda pozwala stworzyć własnego V. Nie każda daje samochody, implanty i dziesiątki zleceń. Ale każda ma coś, co może trafić do fanów Night City: dystopijny klimat, cybernetyczne ciało, korporacyjny koszmar, noir, bunt, samotność albo brutalną walkę z systemem.

    Top 10 – gry jak Cyberpunk 2077

    Poniżej znajdziesz 10 propozycji dla osób, które po Cyberpunk 2077 chcą więcej neonowego sci-fi, mrocznych miast, korporacji, androidów, hakerów, cybernetycznych wojowników i świata, w którym postęp technologiczny najwyraźniej przyszedł bez instrukcji obsługi sumienia.

    1. Deus Ex: Mankind Divided

    Deus Ex: Mankind Divided to jedna z najważniejszych gier dla fanów Cyberpunk 2077. Wcielasz się w Adama Jensena, ulepszonego agenta funkcjonującego w świecie, który coraz mocniej odrzuca ludzi z cybernetycznymi wszczepami. To nie jest tak wielki sandbox jak Night City, ale pod względem tematu, klimatu i pytań o ciało, kontrolę oraz społeczne podziały jest bardzo blisko.

    Największą siłą Deus Ex jest wolność podejścia. Możesz skradać się, hakować, walczyć, rozmawiać, omijać przeciwników albo rozwiązywać problemy przez eksplorację. Lokacje są mniejsze niż w Cyberpunk 2077, ale bardzo gęste. Każdy apartament, szyb wentylacyjny i terminal może prowadzić do innego rozwiązania. To gra, która nagradza kombinowanie, a nie tylko szybki palec na spuście.

    Jeśli interesują cię gry jak Cyberpunk 2077 z naciskiem na augmentacje, spiski, wybory i dystopijną politykę, Deus Ex: Mankind Divided powinno być jednym z pierwszych wyborów. To mniej widowiskowy, ale bardziej precyzyjny cyberpunkowy thriller.

    Gra może dziś wydawać się mniejsza i bardziej zamknięta niż produkcja CD Projekt RED, ale nadal ma świetne fundamenty. Tam, gdzie Cyberpunk 2077 daje wielkie miasto i emocjonalną historię V, Deus Ex daje ciaśniejszą, bardziej szpiegowską opowieść o społeczeństwie pękniętym przez technologię. I jak zwykle, przyszłość miała być lepsza, a wyszła z niej segregacja plus złote okulary.

    2. The Ascent

    The Ascent to dobry wybór dla osób, które chcą cyberpunkowego świata, ale wolą izometryczną strzelankę akcji RPG zamiast pierwszoosobowego sandboxa. Akcja dzieje się w arkologii zarządzanej przez megakorporację, która nagle się wali, zostawiając mieszkańców w chaosie. Czyli klasyczna cyberpunkowa bajka na dobranoc: korporacja posiada wszystkich, korporacja pada, wszyscy cierpią. Kapitalizm z neonem, bardzo subtelne.

    Największą zaletą The Ascent jest oprawa. Świat Veles wygląda świetnie: gęsty, brudny, pionowy, pełen reklam, świateł, maszyn, tłumu i technologicznego syfu. To jedna z tych gier, w których samo patrzenie na miasto robi dużą część roboty. Jeśli w Cyberpunk 2077 najbardziej lubiłeś atmosferę Night City, The Ascent może szybko złapać cię za oczy.

    Mechanicznie to bardziej dynamiczna strzelanka z rozwojem postaci niż narracyjne RPG. Są bronie, zdolności, cybernetyczne ulepszenia, loot i walka solo albo w kooperacji. Fabuła nie ma takiego ciężaru jak historia V i Johnny’ego, ale świat oraz estetyka są bardzo mocne.

    The Ascent to gra jak Cyberpunk 2077 dla tych, którzy chcą korporacyjnej dystopii, cyberpunkowej metropolii i brutalnej akcji, ale w bardziej arcade’owym, izometrycznym wydaniu.

    3. Ghostrunner 2

    Ghostrunner 2 bierze cyberpunk i robi z niego brutalny, szybki slasher FPP. Zamiast rozmawiać z fixerami, budować reputację i wybierać dialogi, biegniesz po ścianach, tniesz przeciwników kataną, unikasz pocisków i giniesz od jednego błędu. To gra dla tych, którzy uznali, że Night City było za wolne, a rozmowy z NPC-ami tylko przeszkadzają w rozcinaniu ludzi.

    Największą siłą Ghostrunnera 2 jest tempo. To czysta adrenalina, parkour, refleks i precyzja. Cyberpunkowa sceneria nie jest tu tłem do wielkiej opowieści RPG, ale do stylowej przemocy. Miasto przyszłości wygląda jak tor przeszkód zaprojektowany przez kogoś, kto nienawidzi odpoczynku.

    W porównaniu z Cyberpunk 2077 gra jest dużo bardziej liniowa i wymagająca zręcznościowo. Nie dostajesz otwartego świata ani wielu ścieżek dialogowych. Dostajesz za to doskonałe poczucie ruchu, świetny synthwave’owy klimat i walkę, w której każda sekunda ma znaczenie.

    Ghostrunner 2 to jedna z najlepszych gier jak Cyberpunk 2077, jeśli po Night City najbardziej kręci cię neon, cybernetyczny wojownik, katana i stylowa przemoc w dystopijnej przyszłości. Mniej RPG, więcej chirurgicznej rzezi. Subtelność została w windzie.

    4. Cloudpunk

    Cloudpunk to zupełnie inna propozycja. Nie grasz tu najemnikiem, zabójcą ani hakerem rozbijającym system. Jesteś Ranią, kurierką, która zaczyna pierwszą noc pracy w firmie dostawczej w mieście Nivalis. Dostarczasz paczki, latasz pojazdem HOVA, rozmawiasz z ludźmi, androidami i sztuczną inteligencją, a po drodze odkrywasz, jak naprawdę działa miasto.

    Największą zaletą Cloudpunk jest atmosfera. To neon-noir w czystej formie: deszcz, pionowe miasto, samotność, rozmowy przez radio, dziwne zlecenia i ludzie próbujący przeżyć na marginesie wielkiej metropolii. Nie ma tu wielkiej akcji jak w Cyberpunk 2077, ale jest bardzo podobne poczucie życia na dole społecznej drabiny.

    Cloudpunk to gra jak Cyberpunk 2077 dla osób, które wolą spokojniejszą, bardziej narracyjną podróż przez dystopijne miasto zamiast strzelanin, buildów i gangsterskich zleceń.

    To świetna opcja, jeśli po Cyberpunk 2077 najbardziej pamiętasz nocne ulice, rozmowy z przypadkowymi ludźmi i smutek miasta, w którym każdy ma swoją małą tragedię. Cloudpunk jest mniej spektakularny, ale bardziej kameralny. Nie ratujesz świata. Po prostu dowozisz paczki i słuchasz, jak przyszłość gnije. Bardzo relaksujące, jeśli ktoś ma już niskie oczekiwania wobec cywilizacji.

    5. Observer: System Redux

    Observer: System Redux to cyberpunkowy horror psychologiczny od Bloober Team. Wcielasz się w detektywa Daniela Lazarskiego, który potrafi wnikać w umysły ludzi i odczytywać ich wspomnienia. Akcja dzieje się w zniszczonej, neonowej przyszłości, gdzie technologia jest mniej obietnicą postępu, a bardziej narzędziem do grzebania w cudzych traumach. Czyli bardzo zdrowy kierunek rozwoju.

    Największą siłą Observera jest klimat. To nie jest gra akcji. To duszny, psychodeliczny thriller, który miesza cyberpunk, horror, detektywistyczne śledztwo i temat utraty tożsamości. Jeśli Cyberpunk 2077 interesował cię przez motyw świadomości, pamięci, cyfrowego ja i granic człowieczeństwa, Observer uderza w podobne tematy, ale znacznie bardziej klaustrofobicznie.

    Observer: System Redux to jedna z najlepszych gier jak Cyberpunk 2077 dla tych, którzy chcą mroczniejszego, bardziej psychologicznego sci-fi o umyśle, technologii i rozpadzie człowieka.

    Nie ma tu otwartego miasta, samochodów ani rozwoju postaci w stylu RPG. Jest za to blok mieszkalny jak koszmar, śledztwo i poczucie, że technologia weszła w człowieka za głęboko. To cyberpunk mniej efektowny, ale bardziej niepokojący. Night City bywa brutalne. Observer jest jak ból głowy po podłączeniu duszy do wadliwego kabla.

    6. Citizen Sleeper 2: Starward Vector

    Citizen Sleeper 2: Starward Vector oddala się od klasycznego cyberpunkowego miasta, ale bardzo mocno trzyma dystopijną duszę gatunku. Wcielasz się w zbiegłego androida z wadliwym ciałem, ceną za głowę i brakiem wspomnień. Zamiast wielkiej metropolii jest pas asteroid, statek, załoga, kontrakty, ryzyko i życie na marginesie systemu.

    Największą zaletą Citizen Sleeper 2 jest pisanie. To tekstowe, kościane RPG o przetrwaniu, pracy, relacjach, długu, ciele i zależności od struktur, które traktują jednostkę jak zasób. Brzmi mało efektownie? Może. Ale właśnie w tym siedzi siła. Gra nie potrzebuje wielkich strzelanin, żeby pokazać dystopię. Wystarczy awaria ciała, brak pieniędzy i kolejny kontrakt, który może cię zniszczyć.

    Citizen Sleeper 2 to gra jak Cyberpunk 2077 dla tych, którzy najbardziej cenią dystopijne sci-fi, temat tożsamości i życie ludzi wyrzuconych poza bezpieczne centrum systemu.

    To nie jest propozycja dla osób szukających akcji. To gra dla tych, którzy lubią czytać, planować i podejmować trudne decyzje. Jeśli Cyberpunk 2077 interesował cię nie tylko przez broń i implanty, ale też przez pytanie, kto ma prawo decydować o twoim ciele, Citizen Sleeper 2 może trafić bardzo mocno. I zrobi to bez jednego wybuchającego samochodu. Dzikość.

    7. RUINER

    RUINER to brutalna, szybka strzelanka akcji osadzona w cybermetropolii Rengkok w 2091 roku. Grasz psychopatą podłączonym do systemu, który rusza przeciwko skorumpowanej strukturze, żeby odkryć prawdę i uratować brata. Subtelność? Nie. Styl? Bardzo dużo.

    Największą siłą RUINER-a jest tempo i oprawa. To gra agresywna, czerwona, brudna, głośna i bardzo świadoma własnej estetyki. Neon, przemoc, syntetyczna muzyka, szybkie uniki, broń palna i cybernetyczna wściekłość tworzą doświadczenie znacznie bardziej skondensowane niż Cyberpunk 2077.

    RUINER to gra jak Cyberpunk 2077 dla osób, które chcą mniej rozmów, a więcej czystej, stylowej przemocy przeciwko cyberpunkowemu systemowi.

    To nie jest RPG z wyborami i rozbudowanym światem. To raczej skondensowany atak na zmysły. Jeśli Cyberpunk 2077 najbardziej podobał ci się w momentach, gdy zlecenie zamieniało się w rzeź w klubie albo magazynie, RUINER bierze ten fragment i robi z niego całą grę. Czy to zdrowe? Nie. Czy działa? Niestety tak.

    8. Shadowrun: Dragonfall – Director’s Cut

    Shadowrun: Dragonfall to świetna propozycja dla graczy, którzy chcą cyberpunku, ale w bardziej RPG-owej, izometrycznej i taktycznej formie. Świat Shadowrun łączy technologię, megakorporacje, hakerów, ulicznych najemników oraz magię, elfy, krasnoludy i smoki. Brzmi jak ktoś pomieszał trzy podręczniki i uznał, że to plan. O dziwo, działa.

    Największą siłą Dragonfall jest klimat drużynowego RPG-a. Działasz w dystopijnym Berlinie przyszłości, wykonujesz zlecenia, poznajesz ekipę, podejmujesz decyzje i walczysz w turach. To mniej filmowe niż Cyberpunk 2077, ale bardziej taktyczne i klasycznie RPG-owe. Dużo tu czytania, rozmów i budowania atmosfery świata, w którym korporacje są prawdziwymi potworami, nawet jeśli obok faktycznie istnieją smoki.

    Shadowrun: Dragonfall to jedna z najlepszych gier jak Cyberpunk 2077 dla fanów dialogów, drużyny, zleceń i dystopijnego świata rządzonego przez megakorporacje.

    Nie każdemu podejdzie mieszanka cyberpunku i fantasy. Jeśli chcesz czystego sci-fi, może to być zbyt dziwne. Jeśli jednak lubisz odważniejsze światy, Dragonfall daje świetną opowieść o ludziach żyjących między systemami, długami, technologią i magią. Czyli jak Cyberpunk 2077, tylko ktoś dorzucił orkowi karabin i uznał, że to rozsądne.

    9. Detroit: Become Human

    Detroit: Become Human nie jest cyberpunkowym RPG-iem, ale bardzo dobrze pasuje do fanów dystopijnego sci-fi. Gra opowiada o androidach w niedalekiej przyszłości, w której maszyny stają się inteligentniejsze od ludzi i zaczynają walczyć o własną tożsamość. To interaktywna opowieść z wieloma decyzjami, rozgałęzieniami i konsekwencjami.

    Największą zaletą Detroit jest temat. Cyberpunk 2077 pyta, co zostaje z człowieka, gdy ciało i świadomość można przerabiać technologicznie. Detroit pyta, czy sztuczna istota może stać się osobą i co zrobi społeczeństwo, gdy jego narzędzia zaczną mówić „nie”. Odpowiedź, jak można się domyślić, nie jest specjalnie chwalebna dla ludzkości. Szokujące, prawda?

    Detroit: Become Human to gra jak Cyberpunk 2077 dla osób, które zamiast otwartego świata chcą mocnej narracji sci-fi o androidach, wyborach i społeczeństwie pękającym pod ciężarem własnej technologii.

    Nie ma tu strzelankowej swobody ani rozwoju postaci jak w Night City. Jest za to dużo decyzji, dramatów i pytań o wolną wolę. Jeśli po Cyberpunk 2077 zostały ci w głowie tematy duszy, pamięci, cyfrowej tożsamości i granicy między człowiekiem a maszyną, Detroit może być bardzo dobrym wyborem.

    10. Nobody Wants to Die

    Nobody Wants to Die to cyberpunkowo-noirowa przygoda detektywistyczna osadzona w Nowym Jorku roku 2329. W tym świecie ludzie mogą przechowywać świadomość i przenosić ją między ciałami, ale nieśmiertelność działa jak usługa premium. Jeśli masz pieniądze, żyjesz dalej. Jeśli nie masz, cóż, przyszłość jak zwykle ma regulamin drobnym drukiem.

    Największą siłą gry jest klimat. To bardziej Blade Runner niż Cyberpunk 2077 w wersji akcji. Prowadzisz śledztwo jako detektyw James Karra, korzystasz z zaawansowanej technologii, rekonstruujesz wydarzenia i zaglądasz za fasadę miasta, w którym bogaci próbują oszukać śmierć. Czyli standardowo: człowiek wynalazł cud i natychmiast zrobił z niego abonament.

    Nobody Wants to Die to gra jak Cyberpunk 2077 dla tych, którzy chcą dystopii, noir, śledztwa i tematu nieśmiertelności jako przywileju elit.

    To gra krótsza, bardziej liniowa i mniej RPG-owa. Nie zastąpi Night City jako sandboxa. Ale jeśli interesuje cię klimat mrocznego sci-fi, elity gnijące pod złotą powłoką i technologia, która rozwiązuje śmierć tylko dla bogatych, trudno o bardziej trafiony kierunek. Cyberpunk bez wielkiego arsenału, ale z bardzo ostrym pytaniem: ile kosztuje życie, gdy ktoś wreszcie wystawił za nie fakturę?

    Gry jak Cyberpunk 2077 – co wybrać najpierw?

    Jeśli chcesz czegoś najbliższego Cyberpunk 2077 pod względem tematu ciała, augmentacji i wyborów, zacznij od Deus Ex: Mankind Divided. To najbezpieczniejszy wybór dla graczy, którzy chcą cyberpunkowego RPG-a z infiltracją, ulepszeniami i światem pełnym spisków. Jeśli zależy ci bardziej na mieście i atmosferze, The Ascent oraz Cloudpunk bardzo dobrze łapią neonowy ciężar dystopii.

    Jeśli chcesz akcji, wybierz Ghostrunner 2, RUINER albo The Ascent. Jeśli chcesz mroku i psychologicznego horroru, Observer: System Redux będzie mocniejszy niż większość gier z tej listy. Jeśli interesuje cię bardziej narracja, androidy i moralne decyzje, Detroit: Become Human oraz Citizen Sleeper 2 powinny wejść bardzo dobrze.

    Najważniejsze pytanie brzmi więc: czego szukasz po Cyberpunk 2077? Otwartego miasta? Strzelania? Implantów? Historii o tożsamości? Korporacyjnej dystopii? Bo jeśli wybierzesz źle, możesz dostać bardzo dobrą grę, która kompletnie nie trafi w twoją potrzebę. Klasyczny ludzki błąd: pójść po neon, wrócić z turowym RPG-iem i udawać, że taki był plan.

    Jeśli chcesz cyberpunkowego RPG-a

    Najlepiej sprawdzą się Deus Ex: Mankind Divided, Shadowrun: Dragonfall i Citizen Sleeper 2. Każda z tych gier daje wybory, świat rządzony przez systemy większe od jednostki i poczucie, że bohater nie walczy tylko z przeciwnikami, ale też z całym porządkiem społecznym.

    Jeśli chcesz akcji i neonów

    Wybierz The Ascent, Ghostrunner 2 albo RUINER. To gry szybsze, brutalniejsze i bardziej nastawione na walkę. Nie mają skali Cyberpunk 2077, ale za to bardzo mocno dowożą styl, tempo i cybernetyczną agresję.

    Jeśli chcesz dystopijnej historii

    Najlepsze będą Observer: System Redux, Detroit: Become Human, Nobody Wants to Die i Cloudpunk. To tytuły, które mniej skupiają się na walce, a bardziej na atmosferze, śledztwie, rozmowach i pytaniach o społeczeństwo, ciało oraz technologię.

    Czy da się naprawdę zastąpić Cyberpunk 2077?

    Nie w pełni. Cyberpunk 2077 działa dziś tak dobrze, bo łączy ogromne miasto, RPG-owy rozwój, fabułę, zlecenia, strzelanie, jazdę, relacje, implanty i wielki popkulturowy ciężar Night City. Mało która gra potrafi zebrać to wszystko naraz. Większość alternatyw bierze jeden element i rozwija go po swojemu.

    Deus Ex da głębszą infiltrację i temat augmentacji. The Ascent da piękny cyberpunkowy świat oraz akcję. Cloudpunk da nocną, miejską melancholię. Observer da horror umysłu. Citizen Sleeper 2 da ludzkie sci-fi o ciele i długu. RUINER oraz Ghostrunner 2 dadzą czystą przemoc w neonowym sosie. Detroit i Nobody Wants to Die dorzucą mocne pytania o androidy, nieśmiertelność i cenę technologicznego postępu.

    Najlepsze gry jak Cyberpunk 2077 nie muszą być drugim Night City. Wystarczy, że pokazują przyszłość jako miejsce piękne z daleka, brutalne z bliska i kompletnie nieprzygotowane na własne wynalazki.

    Dlatego najlepiej nie szukać jednej kopii. Jeśli chcesz RPG-a, wybierz Deus Ex albo Shadowrun. Jeśli chcesz miasta, Cloudpunk albo The Ascent. Jeśli chcesz akcji, Ghostrunner 2 albo RUINER. Jeśli chcesz mroku i psychologii, Observer. Jeśli chcesz pytań o człowieczeństwo, Detroit albo Citizen Sleeper 2. Proste. No, prawie. Cyberpunk jak zwykle udaje styl, a pod spodem sprzedaje kryzys egzystencjalny.

    FAQ

    Jakie są najlepsze gry jak Cyberpunk 2077?

    Najlepsze gry jak Cyberpunk 2077 to Deus Ex: Mankind Divided, The Ascent, Ghostrunner 2, Cloudpunk, Observer: System Redux, Citizen Sleeper 2: Starward Vector, RUINER, Shadowrun: Dragonfall, Detroit: Become Human i Nobody Wants to Die.

    Która gra najbardziej przypomina Cyberpunk 2077?

    Najbliżej tematycznie jest Deus Ex: Mankind Divided, bo łączy cybernetyczne ulepszenia, dystopijną politykę, spiski, wybory i walkę o miejsce człowieka w świecie zdominowanym przez technologię.

    Czy są gry jak Cyberpunk 2077 z otwartym światem?

    Najbliżej takiego klimatu są The Ascent, Cloudpunk i częściowo Deus Ex: Mankind Divided, choć żadna z nich nie oferuje otwartego miasta na skalę Night City. Cyberpunk 2077 nadal jest pod tym względem wyjątkowo trudny do zastąpienia.

    W co zagrać po Cyberpunk 2077, jeśli najważniejszy jest klimat dystopii?

    Najlepiej sprawdzić Observer: System Redux, Cloudpunk, Citizen Sleeper 2, Nobody Wants to Die i Detroit: Become Human. To gry, które mocno stawiają na atmosferę, technologię, nierówności i pytania o człowieczeństwo.

    Nintendo PC PlayStation Xbox
    Artur Łokietek

    Gracz z pasji i zamiłowania. Uwielbia staroszkolne RPG-i, obfitujące w dobrą fabułę gry akcji i dopaminę płynącą ze zmagań przez sieć. W wolnych chwilach czytuje literaturę, w szczególności klasykę grozy i słucha muzyki na tyle głośnej, że sąsiedzi również są do tego zmuszeni.

    Podobne artykuły

    Kółka kauczukowe do fotela gamingowego – czy warto wymienić plastikowe kółka?

    2026-06-13

    Jak wyciszyć klikanie klawiatury mechanicznej? O-ringi, pianka i domowe modyfikacje

    2026-06-13

    Nowe plany Xbox Game Pass – czym różni się wersja Standard od Ultimate w 2026 roku

    2026-06-13

    Gdzie postawić komputer stacjonarny? Na biurku czy na podłodze – plusy i minusy

    2026-06-13

    Jak dbać o czystość na biurku gamingowym? Poradnik pielęgnacji podkładek, blatów i plastików

    2026-06-13

    Jak schować kable pod biurkiem? Maskownice, organizery i akcesoria do uporządkowania przewodów

    2026-06-13

    Jak estetycznie poukładać kable od komputera i monitorów na podłodze

    2026-06-13

    Valor Mortis nie wyjdzie we wrześniu. Twórcy Ghostrunnera zmienili datę premiery

    2026-06-11

    Gra za darmo na Steam. Hearing Voices to krótki horror oparty na dźwięku

    2026-06-11
    Najnowsze artykuły

    Kółka kauczukowe do fotela gamingowego – czy warto wymienić plastikowe kółka?

    2026-06-13

    Jak wyciszyć klikanie klawiatury mechanicznej? O-ringi, pianka i domowe modyfikacje

    2026-06-13

    Nowe plany Xbox Game Pass – czym różni się wersja Standard od Ultimate w 2026 roku

    2026-06-13

    Gdzie postawić komputer stacjonarny? Na biurku czy na podłodze – plusy i minusy

    2026-06-13

    Jak dbać o czystość na biurku gamingowym? Poradnik pielęgnacji podkładek, blatów i plastików

    2026-06-13
    Reactor.pl
    Facebook
    • O nas
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Współpraca
    • Reklama
    • Regulamin
    • Polityka prywatności i cookies
    Copyright © 2026 Reactor.pl. All rights reserved.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.